Walne zgromadzenie Ekodrobu zgodziło się na przywrócenie akcjom giełdowej spółki formy dokumentu. W zgromadzeniu wziął udział jedyny akcjonariusz Ekodrobu - Animex, który kontroluje 100 proc. kapitału firmy. Całkowitą kontrolę nad spółkę uzyskał po niedawnym przymusowym wykupie. Teraz, kiedy zarząd ma formalną zgodę walnego zgromadzenia, może złożyć wniosek o wycofanie papierów z obrotu giełdowego.

Planom Ekodrobu może jednak zaszkodzić pozew sądowy złożony niedawno przez byłego akcjonariusza spółki. Domaga się przywrócenia stanu prawnego sprzed walnego zgromadzenia z 26 września, czyli unieważnienia uchwał i ponownego głosowania. W ciągu kilku tygodni powinna się odbyć pierwsza rozprawa. Co się stanie, jeśli sąd uzna racje małego inwestora? Może dojść do precedensu na polskim rynku kapitałowym. Jeśli bowiem do czasu wyroku Ekodrob zdąży opuścić parkiet, będzie musiał na niego wrócić (Polski sąd jeszcze nigdy nie wydał decyzji, która zobowiązywałaby spółkę do powrotu na GPW). Władze Ekodrobu i Animeksu nie komentują pozwu.