Zofia Ulz, Główny Inspektor Farmaceutyczny (GIF), zezwoliła wczoraj jeleniogórskiej spółce na wznowienie produkcji na wydziale ampułek i fiolek. - Będziemy gotowi do wytwarzania tych produktów w ciągu 24 godzin, licząc od otrzymania oficjalnej decyzji GIF-u - mówi Radosław Popiel z biura prasowego Jelfy. - Zgoda na uruchomienie produkcji w tej sekcji już zapadła, a jej oficjalne potwierdzenie na piśmie to tylko formalność - dodaje.
Przypomnijmy, że GIF 10 listopada zdecydował o wstrzymaniu produkcji w Jelfie po tym, gdy ujawniono, że w opakowaniach corhydronu, produkowanego przez spółkę, znalazła się bardzo silna substancja używana podczas operacji. Po kontrolach inspektorów farmaceutycznych w czwartek zezwolono spółce na uruchomienie produkcji m.in. w wydziale tabletek i maści.
Jelfa wciąż nie ma zgody na wytwarzanie corhydronu. - Trwają negocjacje z GIF-em. Ponadto jeszcze nie zapadła decyzja, czy Jelfa chce wznowić produkcję tego leku, który będzie nieodłącznie kojarzył się z zaistniałą sytuacją. Zarząd cały czas się zastanawia, czy ma to sens - przyznaje R. Popiel.