Spółka Lagardere, największy we Francji wydawca, chce czerpać korzyści z transmisji meczów piłki nożnej i rugby. Płaci za to 865 milionów euro. Prawa do nich (m. in. piłkarskich mistrzostw Europy 2008) ma firma Sportfive, którą właściciele wystawili na sprzedaż.
Lagardere, współwłaściciel firmy EADS, do której należy Airbus, kiedyś specjalizował się w branży zbrojeniowej, a obecnie dywersyfikuje działalność. W skład tego koncernu wchodzi także magazyn kobiecy "Elle".
Gracze giełdowi uznali, że Lagardere płaci za Sportfive zbyt wysoką cenę, dlatego jego akcje w poniedziałek straciły 1,7 proc. Od początku roku do piątku kurs spadł o 13 proc. Złożyły się na to również kłopoty Airbusa, który opóźnia uruchomienie produkcji nowych samolotów pasażerskich.
Głównymi udziałowcami Sportfive są Advent International, Goldman Sachs Capital Partners i RTL Group. Firma ta ma siedziby w Paryżu i Hamburgu. Jest potentatem w Europie na rynku praw do rozgrywek piłkarskich. Ma kontrakty nie tylko z 250 klubami, ale także z ligami (50). Atutem Sportfive są prawa do transmisji nie tylko finałów piłkarskich mistrzostw Europy w 2008, lecz także Pucharu Narodów Afryki, turnieju sześciu potęg rugby czy Pucharu Świata w skokach narciarskich.
Lagardere w batalii o Sportfive pokonał takich konkurentów, jak zajmującą się wykupem przedsiębiorstw firmę Hellman & Friedman, czy WPP Group, drugą na świecie potęgę na rynku reklamy. Zdaniem analityków, przejmuje firmę, która ma biznes dobrej jakości i działa na mniej konkurencyjnym rynku niż inne segmenty Lagardere?a.