Reklama

Ściśle tajne rozmowy o PZU

Wczoraj spotkali się przedstawiciele ministerstwa skarbu i holenderskiego Eureko. Tematem rozmów był spór o kontrolę nad największym polskim ubezpieczycielem. Żadna ze stron nie chce ujawnić, jakie propozycje padły w trakcie spotkania

Publikacja: 22.11.2006 07:13

Poproszeni o komentarz przedstawiciele ministerstwa skarbu i holenderskiego Eureko (odpowiednio 55 i ok. 33 proc. akcji PZU), odpowiadają identycznie: ?Odbyło się spotkanie przedstawicieli Ministerstwa Skarbu Państwa i Eureko. Dalsze informacje nie będą udzielane ze względu na dobro rozmów". Tajemnicą objęta jest nie tylko treść rozmów. Obie strony nie chcą również zdradzić, ile trwało spotkanie, ani kto w nim uczestniczył. Wiadomo jedynie, że odbyło się w godzinach porannych.

Do trzech razy sztuka?

Choć jest to już trzecie w tym roku spotkanie w sprawie PZU (poprzednie odbyły się w marcu i w październiku br.), po raz pierwszy obie strony nie chcą zdradzać żadnych szczegółów. Wytłumaczenie wydaje się bardzo proste. Podczas poprzednich dwóch spotkań niczego konkretnego nie ustalono. Ograniczały się one raczej do wymiany opinii na temat sytuacji w PZU. Spekuluje się, że tym razem ministerstwo skarbu położyło na stół konkretną ofertę dla Eureko. Stąd poufność rozmów.

Pretekstem wczorajszego spotkania był list, jaki Ernst Jansen, wiceprezes Eureko, napisał do Jaromira Netzla, szefa PZU. W liście tym Jansen podtrzymywał gotowość holenderskiej spółki do rozwiązania sporu o PZU w drodze negocjacji. Tyle tylko, że przedstawiciele Eureko niemal we wszystkich publicznych wypowiedziach zawsze twierdzili, że w każdej chwili są gotowi usiąść do stołu z ministrem skarbu. W liście Jansena nie ma żadnej konkretnej propozycji rozwiązania sporu. Mimo to po informacji o tym liście specjalnie przerwano nadzwyczajne zgromadzenie PZU. Wniosek o przerwę zaskoczył przedstawicieli Eureko. Podczas obrad walnego zgromadzenia przez kilkadziesiąt minut zastanawiali się, czy poprzeć wniosek. Zrobili to dopiero wtedy, gdy zapewniono ich, że minister skarbu jest gotów spotkać się i negocjować w sprawie PZU. - Jeśli obie strony nie chcą udzielać żadnych informacji, to jest to bardzo dobra wiadomość - twierdzi Andrzej Mikosz, były minister skarbu. - Może to być przesłanka ku temu, że między Eureko a ministerstwem toczą się poważne negocjacje. A takich nigdzie na świecie nie prowadzi się za pośrednictwem mediów - mówi były minister. Mikosz stwierdził, że nie będzie spekulował na temat tego, jaką ewentualnie ofertę ministerstwo skarbu może przedstawić Eureko.

Najczęściej słychać

Reklama
Reklama

o wykupie

O tym, że resort skarbu ma już pomysł, jak rozwiązać konflikt, mówi się od kilku tygodni. Najczęściej spekuluje się o wykupie akcji PZU od Eureko. Holendrzy twierdzą, że swoich udziałów sprzedawać nie chcą. Dodają jednak, że jeśli dostaną taką ofertę od ministerstwa, to się nad nią zastanowią. Bez odpowiedzi pozostaje pytanie, kto miałby kupić pakiet Eureko. 33 proc. akcji ubezpieczyciela, za które w 1999 r. zapłacono ok. 3 mld zł, może być dziś warte nawet cztery razy więcej.

Być może część akcji PZU przejmie PKO BP. Politycy PiS wielokrotnie mówili o koncepcji utworzenia konglomeratu finansowego opartego na PKO i PZU. Takie rozwiązanie popierają także Jaromir Netzel i Sławomir Skrzypek, p.o. prezesa banku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama