Padł sześcioletni rekord, ustanowiony w 2000 r. w okresie gorączki internetowej. W tym roku ogłoszono fuzje i przejęcia o wartości 3,4 biliona dolarów.
Ten wzrostowy trend może potrwać jeszcze dwa lata, bo warunki dla tego rodzaju transakcji są bardzo dobre.
Dużo kapitału
O aktywności w tej dziedzinie decydują takie czynniki, jak koniunktura na rynkach akcji oraz dynamika zysków firm. Od tego zależy zdolność finansowania transakcji. - Mamy zdrową gospodarkę, dużo kapitału do dyspozycji. Aktywności w dziedzinie fuzji i przejęć sprzyja rynek papierów wartościowych, a firmy wciąż chcą rosnąć i poszerzać swoje rynki na świecie - punktuje Alan Albert z firmy konsultingowej Deloitte.
W tym roku analityków zaskoczyły firmy specjalizujące się w lewarowanych zakupach przedsiębiorstw, a więc korzystające z kredytów. Wartość fuzji i przejęć z ich udziałem w 2006 r. zwiększyła się trzykrotnie w porównaniu z 2005 r. i osiągnęła 616 mld dolarów. W ostatnich dniach spektakularną transakcją wyróżnił się największy na świecie tego rodzaju fundusz z grupy Blackstone, który za 32,5 mld USD kupuje Equity Office Properties Trust, największego w USA właściciela budynków biurowych.