Komisje sejmowe zakończyły prace nad poszczególnymi częściami projektu ustawy budżetowej na 2007 r. Wczoraj Komisja Finansów Publicznych omówiła m.in. inwestycje wieloletnie. Na kilkanaście takich projektów w przyszłym roku zaplanowano kwotę 3,96 mld zł, o 900 mln zł więcej niż w tym roku. Na kolejne lata niezbędne będzie dodatkowe dofinansowanie rzędu 1,32 mld zł.
Posłowie szybko dopatrzyli się jednak błędów. Okazało się, że 473,8 mln zł, jakie rząd przewidział na Centrum Klinicznego w Zabrzu, nie zostanie wydane. Inwestor - Śląska Akademia Medyczna - zrezygnował bowiem w ostatnich dniach z przedsięwzięcia. Nie oznacza to jednak, że w budżecie pojawią się duże oszczędności. Kosztorys projektu przewidywał bowiem, że w 2007 r. wydane będzie tylko 2 mln zł z tej sumy; reszta - później.
Bez uwag KFP zaaprobowała tzw. część tekstową projektu, zawierającą prognozę wskaźników makroekonomicznych. Może to dziwić, ponieważ związki zawodowe głośno kwestionowały współczynniki służące waloryzacji płac i świadczeń, domagając się większych podwyżek. Pisma w tej sprawie złożyły w komisji Federacja Związków Zawodowych oraz Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych. Posłowie zdecydowali jednak, że nie będą o tym dyskutować.
Do piątku parlamentarzyści mają czas na zgłaszanie poprawek. Okaże się wówczas, czy koalicjanci PiS są zdeterminowani, by walczyć o większe wydatki socjalne. Samoobrona proponowała wprawdzie uszczuplenie budżetu wojska o 700 mln zł i przekazanie tej sumy na emerytury, jednak teraz sprawa tej poprawki ucichła.
Także wczoraj KFP miała się zająć rządowymi propozycjami zmian ustawy o finansach publicznych. Ten punkt przełożono jednak o tydzień, argumentując to koniecznością zamówienia ekspertyz do projektu. Tym samym powstała wątpliwość, czy budżet na 2007 r. może być tworzony na bazie nieuchwalonych jeszcze regulacji. Projekt ustawy budżetowej zakłada bowiem, że do dochodów i wydatków państwa dodane zostaną transfery unijne. Takie rozwiązanie przewiduje tymczasem dopiero nowelizacja ustawy o finansach publicznych. Wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska zapewniła jednak, że problemu nie ma, ponieważ nowe regulacje dotyczą funduszy na lata 2007-2013, w przyszłym roku wydatkowane będą natomiast środki unijne przewidziane dla Polski w okresie 2004-2006.