Wczorajsza sesja miała optymistyczny przebieg. WIG20 przełamał opór wyznaczony przez górną połowę długiej czarnej świecy sprzed tygodnia. Towarzyszyło temu znaczne przyśpieszenie wzrostu oraz zwiększenie obrotów. Pod koniec sesji trend wzrostowy ustąpił wprawdzie miejsca chwiejnej stabilizacji, ale i tak zamknięcie wypadło na tyle wysoko, że dzienna świeca ma biały korpus wyraźnie dłuższy od górnego knota, przez co jej wymowa jest raczej pozytywna. W dłuższym horyzoncie czasowym kluczowe znaczenie ma linia trendu wzrostowego biegnąca przez dołki z 13 czerwca, 4 października i ostatniego poniedziałku, obecnie znajdująca się w okolicach 3118 pkt. Dynamiczne odbicie z ostatnich sesji podkreśla jej znaczenie. Jeśli trend wzrostowy ma się utrzymać, to indeks niedługo powinien przekroczyć ostatni szczyt na poziomie 3228 pkt. Później powinno nastąpić testowanie następnej bariery, na którą składa się historyczny rekord (3349 pkt) oraz rosnąca linia oporu poprowadzona przez szczyty z 5 września, 20 października i 9 listopada. Obie linie są prawie równoległe i tworzą coś w rodzaju wzrostowego kanału. Skoro w poniedziałek WIG20 odbił się od dolnej linii, to w przyszłości można spodziewać się testowania górnej.

Najbardziej pesymistyczny scenariusz na przyszłość to zatrzymanie wzrostu poniżej szczytu

z 9 listopada, a następnie dalszy spadek i przełamanie wspomnianej linii trendu wzrostowego. W normalnych warunkach przełamanie linii zapowiada spadek porównywalny z amplitudą wahań nad nią. Oznaczałoby to zniżkę mniej więcej w okolicach 2900 pkt, gdzie znajduje się mocne wsparcie. Jeśli jednak uwzględnimy szerszy kontekst, to techniczne konsekwencje przełamania wspomnianej linii trendu wzrostowego byłyby o wiele gorsze. Zakończenie obecnego trendu wzrostowego teraz lub w okolicach majowego wierzchołka spowodowałoby powstanie bardzo dużej formacji podwójnego szczytu. Jej szyja znajdowałaby się na poziomie majowego dołka (około 2450 pkt), a w razie dopełnienia formacji indeks powinien spaść znacznie poniżej 2000 punktów. Oznaczałoby to głęboką i długotrwałą bessę.