Reklama

Europejskie koncerny dadzą prąd Rosji?

Niemiecki potentat energetyczny E. ON zamierza kupić papiery rosyjskich elektrowni. Zagraniczny w Rosji może być wkrótce nawet sam prąd

Publikacja: 24.11.2006 07:38

Niemiecki koncern E. ON prowadzi rozmowy dotyczące kupna udziałów w rosyjskich elektrowniach - powiedział Anatolij Czubajs, prezes RAO JES, kontrolowanego przez Kreml potentata energetycznego, w wywiadzie dla dziennika "Handelsblatt". Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o walory czterech zakładów. Szef RAO JES w nadchodzącym tygodniu ma spotkać się z władzami E. ON i omówić kwestie liberalizacji rosyjskiego rynku energetycznego.

Przedstawiciele niemieckiego koncernu nie komentują sprawy. Według doniesień dziennika, kupnem elektrownii zainteresowany jest również włoski Enel, fiński Fortum i amerykański AES.

Rosja bez prądu

- Prawie nic nie zrobiono - tak podsumował w środę prace w zakresie reformy energetyki prezydent Władmir Putin. Krytyka działań rządu w tym zakresie jest w pełni uzasadniona. Paradoksalnie Rosję, która na deficyt surowców energetycznych nie może narzekać, czeka w niektórych miejscach zima bez prądu i ogrzewania. Elektrownie posiadają przestarzałą infrastrukturę, a ich moce produkcyjne nie zaspokajają potrzeb rosyjskiej gospodarki. Lekarstwem na bolączki sektora energetycznego są niezwłoczne inwestycje. W budżecie na 2007 r. na rozwój branży przeznaczono około 1,8 miliarda dolarów. Jednak pieniądze z kasy państwowej to za mało i władze RAO JES organizują oferty publiczne poszczególnych spółek zależnych. W tym miesiącu jedna z nich, OGK-5, zebrała z rynku 500 mln dolarów. Ponadto do końca 2007 r. aż 20 spółek należących do energetycznego holdingu ma znaleźć się na giełdzie - twierdzi Anatolij Czubajs.

W tym kontekście analitycy uważają, że wejście zagranicznych koncernów do energetycznych projektów w Rosji jest prawdopodobne. Co więcej, Moskwa gotowa jest też kupować prąd od krajów europejskich. Zainteresowanie eksportem energii na Wschód wyraziło już kilka firm z Finlandii. Już teraz fiński Fortum posiada 25 proc. walorów w TGK-1, spółce dostarczającej prąd na terenie północno-zachodniej Rosji.

Reklama
Reklama

Gaz na giełdzie

Władze rosyjskie zdecydowały się również liberalizować rynek gazu. W tym tygodniu rozpoczął się handel paliwem na specjalnie przygotowanym do tego eksperymentu parkiecie. Podmiot, który organizuje sprzedaż surowca na wolnym rynku, należy do Gazpromu. Potentat jest też głównym sprzedawcą paliwa. W pierwszych dniach handlu cena za gaz wzrosła powyżej tej, którą ustalają taryfy. Za 1000 m sześc. paliwa płacono w szczytowych momentach 66 dolarów. Zaś średnia cena wyniosła 49,82 USD za 1000 m sześc. Na razie notowania surowca będą odbywały się raz w miesiącu. Na giełdzie będzie można kupić 2,5 proc. surowca, który jest sprzedawany w Rosji.

Bloomberg, Lawtek ru

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama