Szczyt w Helsinkach, z udziałem przywódców państw Unii Europejskiej i rosyjskiego prezydenta Władimira Putina, nie pozostał jednak zupełnie bezowocny.
Udało się np. osiągnąć porozumienie w sprawie opłat pobieranych od zagranicznych linii lotniczych za przeloty nad Syberią. Według wyliczeń Unii Europejskiej, firmy lotnicze z jej terenu wydają każdego roku na te opłaty ponad 300 mln dolarów. Tak wysokie koszty budziły w Unii opór. Rosja poszła więc na ustępstwo - opłaty będą stopniowo spadać, aż do całkowitej ich likwidacji z końcem 2013 roku. - To porozumienie daje okazję do umocnienia stosunków Unia-Rosja, szczególnie w dziedzinie transportu - stwierdził Jacques Barrot, unijny komisarz ds. transportu.
Blokada za blokadę
Lotnicze opłaty stały się jedną z zastępczych kwestii, którymi zajęli się uczestnicy helsińskiego szczytu. Przez polskie weto nie udało się bowiem rozpocząć negocjacji nowego porozumienia z Rosją, obejmującego m.in. politykę energetyczną i handlową, które nie są wystarczająco dobrze uwzględnione w dotychczasowej umowie.
Polska nie dała Unii mandatu na rozpoczęcie rozmów ze względu na obowiązujące w Rosji embargo na polskie mięso. - Nie możemy się zgodzić na nową umowę z Rosją, gdy obecna jest łamana - argumentował na popołudniowej konferencji premier Jarosław Kaczyński. Jeszcze w piątek rano anonimowy przedstawiciel naszych władz mówił agencji Reutera, że kompromis w sprawie embarga może zostać osiągnięty, jednak miało to zająć kilka dni i nie było mowy o wycofaniu polskiego weta jeszcze przed szczytem.