Banki mają szansę na to, by w najbliższych kilku latach udzielić gigantycznych kredytów oraz wielomiliardowych poręczeń i gwarancji dzięki Unii Europejskiej. A na kredytach i poręczeniach przecież się nie skończy. Oznacza to, że sektor bankowy, który przez ostatnie kilka lat powiększał zyski głównie dzięki ekspansji w segmencie klientów detalicznych, może również mocniej stanąć na drugiej nodze - obsługi firm.
Pożyczą 20 miliardów
złotych rocznie?
W latach 2007-2013 Unia Europejska chce wpompować do Polski 67 miliardów euro. Pieniądze, choć rozdzielane przez państwo i samorządy, trafią do przedsiębiorstw.
Ale firmy ubiegające się o unijne dotacje muszą wyłożyć część pieniędzy z własnych kieszeni. Gdyby oprzeć się na dotychczasowych doświadczeniach (z sektorowego programu operacyjnego Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw), można szacować, że dofinansowanie ze strony UE stanowiłoby około połowy wartości wpieranych projektów.