Reklama

Notowania akcji idą tropem rynków wschodzących

Notowania polskich banków zmieniają się, podobnie jak ceny banków na innych rynkach wschodzących. Te z kolei rosną zdecydowanie szybciej niż akcje instytucji finansowych na rynkach rozwiniętych

Publikacja: 27.11.2006 09:23

W perspektywie ostatnich czterech lat kursy polskich banków mierzone indeksem WIG-Banki rosną w tempie zbliżonym do dynamiki WIG20. Porównanie z szerszym indeksem WIG wypada podobnie - od trzech lat siła relatywna wskaźnika WIG-Banki na tle WIG praktycznie się nie zmienia. Innymi słowy, banki rosną w takim samym tempie jak cały rynek. W dużym stopniu prawdziwe jest też stwierdzenie, że sektor ten wyznacza tempo hossy - w końcu banki mają obecnie ponad jedną czwartą udziału w WIG i niemal 40 proc. udziału w WIG20.

Banki rosną tak jak rynek

Kursy banków rosną też na światowych rynkach akcji. Indeks MSCI obrazujący notowania banków na rynkach rozwiniętych od miesięcy poprawia historyczne maksima. Od początku roku zyskał blisko 16 proc. To wynik zbliżony do średniej z poprzednich trzech lat, kiedy to indeks rósł przeciętnie o 19,3 proc. rocznie. Akcje banków cieszą się też wzięciem na rynkach wschodzących. Indeks MSCI dla sektora wzrósł w tym przypadku od początku roku o ponad 21 proc. Co prawda majowe załamanie na rynkach wschodzących nie oszczędziło także walorów banków, ale straty zostały już prawie odrobione - indeks MSCI jest bliski tegorocznego maksimum.

Podobnie jak w przypadku polskich banków, kursy reprezentantów tego sektora za granicą rosną w perspektywie ostatnich dwóch lat tak jak cały rynek. W efekcie wykresy siły relatywnej poruszają się w trendzie bocznym - dotyczy to zarówno siły indeksu branżowego na rynkach rozwiniętych, jak i dojrzałych. Nie zawsze jednak tak było w czasie trwającej hossy. W drugiej połowie 2003 r. i przez cały 2004 r. banki na rynkach wschodzących były nadzwyczaj udaną inwestycją, w efekcie czego siła relatywna silnie rosła. W 2004 r. indeks banków na rynkach wschodzących wzrósł o 42,5 proc., podczas gdy ogólny wskaźnik dla tej grupy rynków zyskał "tylko" 25,1 proc.

Kolejnym wnioskiem wynikającym z tych tendencji jest fakt, że akcje banków na rynkach wschodzących konsekwentnie dają zarobić więcej niż papiery ich odpowiedników na rynkach dojrzałych. Okresy, kiedy kursy tej drugiej grupy rosną szybciej, trwają najwyżej po kilka miesięcy. Jest to o tyle mało zaskakujące, że banki na rynkach wschodzących mają zazwyczaj większe pole do ekspansji - gospodarki tych krajów rosną szybko, a poziom "ubankowienia" jest na ogół niższy, co oznacza większy potencjał rozwoju.

Reklama
Reklama

Przewaga może się utrzymać

W każdym z poprzednich trzech lat akcje banków na emerging markets przyniosły stopy zwrotu wyższe niż na rynkach dojrzałych. Średnie stopy zwrotu obu indeksów MSCI wyniosły odpowiednio 39 i 19,3 proc. Co ciekawe, z roku na rok różnica tych stóp powiększała się. Podczas gdy w 2003 r. banki na rynkach wschodzących dały zarobić o 7,7 pkt proc. więcej niż na rynkach rozwiniętych, to w ub. r. różnica wynosiła już 27,4 pkt proc. Wygląda na to, że w tym roku ta tendencja została zatrzymana - jak na razie, różnica stóp nie przekracza 6 pkt proc. Pod warunkiem że hossa na światowych giełdach utrzyma się w przyszłym roku, nie ma jednak powodów by sądzić, że kursy banków na emerging markets zaczną na trwałe ustępować rynkom rozwiniętym.

Przekonuje o tym także wykres siły relatywnej odpowiednich indeksów MSCI. O ile okres między majem i wrześniem był stosunkowo nieudany dla rynków wschodzących (wykres siły relatywnej indeksu MSCI dla banków z rynków wschodzących względem indeksu MSCI dla banków na rynkach rozwiniętych najpierw mocno spadł, a później nie mógł się odbić), to od października sektor finansowy na emerging markets znów rośnie w siłę.

Ciekawostką jest, że wszystkie indeksy, o których mowa wyżej, obejmują szeroko pojęty sektor bankowy, na który składają się przede wszystkim ban-ki komercyjne (Commercial Banks), ale także instytucje finansowe określane zbiorczym terminem "thrifts" (dosł. instytucje oszczędnościowe). W skład tej drugiej grupy wchodzą różnorodne banki i kasy oszczędnościowe (saving banks) oraz unie kredytowe (credit unions), będące odpowiednikami polskich Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych. Podstawową cechą odróżniającą "thrifts" od banków komercyjnych jest fakt, że świadczą one usługi wyłącznie dla ludności, a więc z pominięciem całego segmentu bankowości korporacyjnej.

Morgan Stanley Capital International obok zbiorczych indeksów dla całego sektora bankowego od 2004 r. oblicza odrębne indeksy dla banków komercyjnych i dla "thrifts" (razem z nimi ujęte są banki hipoteczne). Rozróżnienie to jest o tyle ciekawe, że notowania tych drugich zachowują się w ostatnich latach zupełnie inaczej na rynkach wschodzących i dojrzałych. Na rynkach rozwiniętych notowania instytucji oszczędnościowych wypadają konsekwentnie słabiej niż banków komercyjnych (w ub. r. ich indeks spadł o 11,8 proc.). Tymczasem na rynkach wschodzących instytucje oszczędnościowe dają zarobić akcjonariuszom więcej niż banki komercyjne (w ub. r. różnica stóp z obu indeksów była bliska 20 pkt proc.).

Powróćmy jeszcze do relacji między notowaniami polskich banków a kursami banków na rynkach wschodzących. W ostatnich latach relacja ta pozostaje bardzo silna. Świadczy o tym roczny współczynnik korelacji między indeksem MSCI Poland Financials a MSCI Emerging Markets Banks. Praktycznie cały czas współczynnik ten utrzymuje się powyżej poziomu 70 proc. Szczyt osiągnął w maju, gdy sięgnął 97 proc. Innymi słowy, w okresie poprzedzającym majowe załamanie kursy polskich banków niemal idealnie poruszały się w rytmie wyznaczonym przez rynki wschodzące. Chociaż od tego czasu zależność ta się znacznie rozluźniła (o czym świadczy spadek współczynnika korelacji do blisko 70 proc.), to nie ma powodów, by oczekiwać, że zależność ta całkowicie zaniknie. Wręcz przeciwnie, można się raczej spodziewać jej ponownego wzrostu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama