Pojutrze wiceminister gospodarki Paweł Poncyljusz spotka się ze związkowcami ze śląskich kopalń. Tematem rozmów zespołu trójstronnego ds. bezpieczeństwa socjalnego górników ma być przede wszystkim opracowana przez resort gospodarki "Strategia dla górnictwa węgla kamiennego w Polsce w latach 2007 - 2015". - Wiadomo, że nie unikniemy też tematu tragedii w kopalni "Halemba" - uważa Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce. Nie ukrywa, że chciałby, żeby Pawła Poncyljusza na stanowisku wiceministra gospodarki odpowiedzialnego za górnictwo zastąpił ktoś inny.

Jest coraz bardziej prawdopodobne, że chociaż okoliczności się zmieniają, to czwartkowe spotkanie w Katowicach będzie okazją do kontynuowania trwającego od kilku miesięcy sporu między górnikami a Ministerstwem Gospodarki. Zdaniem resortu, trzeba dokonać gruntownego przeglądu zakładów wydobywczych i te najbardziej zagrożone zamknąć. - To nie wchodzi w grę - odpowiada W. Czerkawski. Górnicy obawiają się utraty miejsc pracy.

Ale, jak wskazują wypowiedzi Pawła Poncyljusza, zwolnienia mogą być konieczne. - Powinniśmy wydobywać mniej węgla kamiennego. Należy również wyraźnie ograniczyć eksport tego surowca, bo jeśli utrzymamy obecne tempo opróżniania złóż, to polski węgiel skończy się za 30 lat - powiedział wiceminister w rozmowie z agencją Bloomberg.

Związkowcy i strona rządowa zgadzają się co do tego, że szybkiego rozstrzygnięcia wymaga sprawa spółek zewnętrznych. Kopalnie na zasadzie outsourcingu wynajmują ludzi do prac dołowych. Przypadek kopalni "Halemba" pokazał jednak, że część z nich nie ma kwalifikacji ani doświadczenia niezbędnego do prac w niebezpiecznych warunkach.