Sytuacja na światowych rynkach akcji do poniedziałku wydawała się stabilna - giełdy rozwinięte utrzymywały się w trendach wzrostowych, których dynamika nie jest duża,
natomiast wybrane emerging markets testowały majowe szczyty. Solidarny spadek rynków europejskich przekraczający 1 proc. jest sygnałem, że ten status quo został zakończony. Od dołka ukształtowanego w połowie lipca niemiecki DAX pokonał już dystans prawie 20 proc., nie doświadczając po drodze choćby
3-proc. korekty. Ostatni raz takie wydarzenie miało miejsce na początku hossy w pierwszej połowie 2003 roku. Taka obserwacja sama w sobie nie oznacza, że nadchodzi choćby krótkoterminowe przesilenie, ale można wskazać pewne techniczne sygnały pogorszenia koniunktury, jak choć przebicie wzrostowej linii
trendu, która opisywała ostatnią zwyżkę na wykresie paneuropejskiego DJ Stoxx 50. Spadek poniżej
lokalnych dołków z przełomu