Po piątkowym wybiciu się euro powyżej 1,292 USD, czyli maksimum wyznaczonego na wiosnę tego roku, wczoraj amerykańska waluta utrzymywała się pod presją spadkową. To nie mogło dziwić, bo ostatnia sesja minionego tygodnia przyniosła silny sygnał kupna wspólnego pieniądza. Co jednak ciekawe, doprowadziła do ukształtowania na tygodniowym MACD, popularnym wskaźniku podążającym za trendem, negatywną dywergencję. To rzadko spotykana sytuacja, w której kurs ustanawia nowe maksimum, a nie jest w stanie tego zrobić wskaźnik. Przemawia ona przeciwko kontynuacji ruchu w górę, a przynajmniej sugeruje powolne tempo aprecjacji euro. Zwiększa przy tym znaczenie poziomu 1,292 USD. Spadek

poniżej niego pozwalałby traktować dywergencję jako element sugerujący odwrócenie zwyżkowej tendencji euro. Nawet jednak jeśli do tego dojdzie, wcześniej

zapewne będziemy świadkami konsolidacji powyżej 1,292 USD.