W ostatnich latach w Polsce nie było dużych zakupów taboru kolejowego. Tymczasem w Europie Zachodniej mamy do czynienia z falą inwestycji w tabor dla kolei regionalnych - mówi Janusz Kućmin, rzecznik prasowy polskiego oddziału koncernu Bombardiera, jednego z największych na świecie producentów pojazdów szynowych.
Mało kto to wie, ale kanadyjski Bombardier ma w Polsce trzy zakłady produkcyjne i biuro projektowe, a wrocławska fabryka koncernu to największy w Europie producent nadwozi lokomotyw. Jednak na polskim rynku Bombardierowi do tej pory nie udało się sprzedać ani jednego wagonu. - Cała nasza produkcja idzie na eksport - mówi J. Kućmin. Podkreśla, że już od przyszłego roku może to się zmienić, bo szykują się duże zamówienia ze strony przewoźników kolejowych oraz władz samorządowych.
Pociąg kupię
Wszystkie spółki kolejowe zajmujące się przewozami pasażerskimi deklarują idące w dziesiątki, a nawet setki milionów złotych inwestycje w tabor. Przyczyny są dwie. Unia Europejska wyraziła zgodę na dotowanie z funduszy unijnych zakupu taboru. W Polsce na ten cel w latach 2007-2013 ma zostać przeznaczone około 400 mln zł.
Drugi powód to zmiana mentalności wśród polskich przewoźników. Po raz pierwszy od wielu lat na pierwszym miejscu jest klient. Za tym zaś idą inwestycje w modernizację wysłużonych wagonów i lokomotyw.