Czarterowe linie lotnicze Fischer Air Polska (FAP) czekają na samolot. Maszyna, zabrana kilka tygodni temu przez leasingodawcę - firmę AWAS, ma być najdalej za dwa tygodnie w Polsce. Nowi właściciele FAP spłacili zobowiązania wobec firmy leasingowej i zobowiązali się do terminowego regulowania płatności za korzystanie z taboru. Według przedstawicieli FAP, samolot jest obecnie na przeglądzie technicznym w Turcji.

Maszyna, która ma zacząć regularnie kursować od 18 grudnia, jest już ponoć obłożona rezerwacjami do września przyszłego roku. - Obecnie pracujemy nad kolejnymi etapami rozwoju i przygotowujemy spółkę do wzięcia w leasing kolejnych samolotów, które obsłużą sezon letni - mówi Krzysztof Moska, inwestor giełdowy i członek rady nadzorczej FAP. Obłożenie dla kolejnych maszyn mają zapewnić między innymi trzy biura podróży (Exim, Triada i Rainbow Tours). Firmy te weszły w skład konsorcjum inwestorów, które uratowało linie przed bankructwem. Do Fischera zgłaszają się także inni touroperatorzy. Linie oferują czarterowe przeloty praktycznie na cały świat, a nie - jak inne firmy - w obrębie Europy.

Wzięcie w leasing kolejnych maszyn będzie się wiązało z podwyższeniem kapitału firmy. O ile, nie wiadomo, bo nie wiadomo jeszcze dokładnie, ile samolotów będzie chciała pozyskać firma. Mówi się o dwóch lub trzech. Równolegle z emisją ma się odbyć przekształcenie firmy w spółkę akcyjną. Inwestorzy nie chcą bowiem poprzestać na reaktywacji linii i planują wprowadzić je na giełdę.