Totalizator Sportowy (TS), krajowy monopolista w dziedzinie gier liczbowych, ma szansę trafić szóstkę, i to z kilku kumulacji. Szczęśliwy los może wyciągnąć Ministerstwo Finansów. Resort pracuje nad wprowadzeniem zmian w ustawie o grach liczbowych i zakładach wzajemnych.
Zgodnie ze wstępnymi planami, TS miałby objąć kontrolę nad grami i zakładami hazardowymi, zawieranymi za pośrednictwem internetu. Jest o co walczyć. Przychody prywatnych firm oferujących zakłady bukmacherskie wyniosły w ubiegłym roku ponad 638 mln zł. Na razie zmiany w prawie to tylko projekt i przedstawiciele spółki nie chcą jeszcze komentować tych planów. Wiadomo jednak, że zmiany w przepisach to kolejny element walki resortu finansów o wpływy do państwowej kasy. TS rocznie odprowadza do budżetu ponad miliard złotych. Większość tych pieniędzy stanowią przychody z gier liczbowych.
Zmiany w prawie to także możliwość przywrócenia monopolu na hazard w kraju. TS na początku lat 90. miał około 95 proc. polskiego rynku gier. Obecnie jest to mniej niż połowa. Jeśli firma nie wejdzie w nowe obszary gier, udziały te jeszcze spadną.