Wzrostowi kursów akcji na światowych rynkach towarzyszą spadające notowania dolara. Kurs euro względem amerykańskiej waluty przebił w minionym tygodniu poziom 1,30 USD i znalazł się najwyżej od marca 2005 r. Od połowy października podskoczył o blisko 6 proc.
Tańszy dolar sprzyja WIG20
Słabnący dolar sprzyja z kolei wzrostowi cen surowców. Wynika to stąd, że ceny wielu z nich wyrażane są właśnie w dolarach, stąd też spadek kursu dolara sprawia, iż dla inwestorów rozliczających się w innych walutach stają się tańsze. Zależność tę widać nie tylko w ostatnich tygodniach. Była ona szczególnie wyraźna w marcu i w kwietniu. Wówczas dolar taniał równie szybko jak obecnie. Indeks dolarowy - mierzący notowania amerykańskiej waluty względem koszyka walut największych partnerów handlowych USA - spadł wówczas do rocznego minimum. Tendencji tej towarzyszył gwałtowny wzrost cen surowców. Na nowe szczyty wzniósł się indeks CRB, obrazujący koniunkturę na rynku towarowym.
W maju, kiedy dolar zaczął się odbijać, ceny surowców rozpoczęły spadek. W ostatnich tygodniach sytuacja znowu się odwróciła - indeks dolarowy ustanowił 20-miesięczne minimum, zaś indeks CRB jest bliski trzymiesięcznego maksimum. W największym stopniu jest to efekt drożejącej ropy naftowej, która kosztuje najwięcej od września. Wzrost cen surowców pociąga za sobą zwyżkę kursów akcji spółek surowcowych, takich jak KGHM i PKN Orlen, a te z kolei ciągną w górę WIG20. Podobny mechanizm działa także na innych wschodzących rynkach akcji, na których spółki surowcowe odgrywają dużą rolę. Taka była też przyczyna gwałtownej zwyżki kursów na rynkach wschodzących w marcu i kwietniu.
Osłabianie się amerykańskiej waluty jest korzystne dla tamtejszych funduszy, inwestujących na rynkach zagranicznych. Jeśli obecną sytuację (spadek wartości dolara) diagnozują one jako początek trwałej tendencji, tym chętniej inwestować będą na rynkach wschodzących. O tym, jak silna jest zależność między zmianami notowań indeksu dolarowego a zmianami wskaźnika MSCI dla rynków wschodzących, świadczy półroczny współczynnik korelacji tygodniowych stóp zwrotu. Obecnie przekracza on minus 60 proc., co dowodzi, że spadek indeksu dolarowego w dużym stopniu przekłada się na wzrost cen akcji na rynkach wschodzących.