Reklama

Indykpol chce wydać miliony

Tak jak informował "Parkiet", Indykpol wybuduje na Ukrainie lub w Rosji zakład drobiarski. Niedługo poda, w którym kraju. Inwestycja będzie warta około 10 mln euro, a produkcja ruszy na początku 2008 r.

Publikacja: 01.12.2006 06:19

Na europejskim rynku drobiarskim widać wyraźną tendencję do przenoszenia produkcji na Wschód - zauważa Piotr Kulikowski, prezes Indykpolu. Giełdowa spółka nie chce tego przegapić. Tak jak podawaliśmy, jej wschodnia strategia jest już skrystalizowana.

Trzy miesiące na decyzję

Indykpol rozważa inwestycję w jednym z dwóch krajów - na Ukrainie i w Rosji. Dużo sobie po nich obiecuje - rentowność produkcji drobiarskiej sięga tam 45 proc. W Polsce jest to zaledwie 5-7 proc. Ostateczne decyzje zostaną podjęte za około trzech miesięcy. Teraz prowadzone są jeszcze analizy. Prezes Kulikowski zapewnia, że pod uwagę branych jest kilka kryteriów. - Zlokalizujemy zakład tam, gdzie jest dobra ziemia. To warunek konieczny do pozyskania dobrych zbóż na pasze, a te z kolei wpływają na jakość żywca - tłumaczy.

Na Ukrainie Indykpol poczynił już pierwsze kroki. Znalazł dobrą bazę surowcową. Poza tym kupił niedawno dwie małe spółki, niedysponujące żadnym majątkiem. Za inwestycją w Rosji przemawia z kolei fakt, że polska spółka może tam liczyć na dużą przychylność miejscowych władz. - Oferują nam np. ulgi i gwarancje rządowe - mówi P. Kulikowski. Jeśli Indykpol zdecyduje się na Rosję, sprzeda swoje ukraińskie spółki.

Mają pieniądze

Reklama
Reklama

Indykpol ma już gotowe projekty i biznesplan. Zamierza ruszyć z budową, jak tylko skończy się zima, na przełomie II i III kwartału 2007 r. Chce postawić ubojnię, kilka ferm oraz mieszalnię pasz. Produkcja drobiu powinna ruszyć na początku 2008 roku

Całkowity koszt przedsięwzięcia powinien - zdaniem prezesa - zamknąć się 10 mln euro. Połowę tej kwoty Indykpol pokryje środkami własnymi, resztę zapewnią mu kredyty. Cały ciężar inwestycji spocznie na giełdowej spółce. Rolmex - główny akcjonariusz Indykpolu - nie będzie uczestniczył kapitałowo w przedsięwzięciu. - Rozważamy jednak zdobycie partnera do budowy paszowej części przedsiębiorstwa - zdradza prezes Kulikowski. Zarząd Indykpolu przewiduje, że kolejne inwestycje w zakładzie będą już finansowane wypracowanymi przez niego zyskami.

Zarząd Indykpolu nie zdecydował jeszcze, czy jego działalność na Wschodzie firmować będzie polskie logo czy inne - nowe. Spółka musi przeprowadzić badania. - Na razie wszystko wskazuje na to, że nazwa Indykpol nie przejdzie - zdradza prezes Kulikowski.

Dywidendy nie będzie

W związku z planowaną inwestycją, zarząd Indykpolu będzie rekomendował pozostawienie całego zarobku za 2006 r. w spółce. Z szacunków władz wynika, że zysk netto grupy będzie w 2006 r. nieznacznie niższy od zeszłorocznego (25,8 mln zł). Podobnie będzie z przychodami (658 mln zł w 2005 r.). - Zaszkodziła nam ptasia grypa. Poza tym w branży drobiarskiej zawsze co drugi rok jest słabszy. Teraz mamy właśnie ten rok - tłumaczy Piotr Kulikowski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama