Spadki indeksów na początku notowań w Nowym Jorku spowodowała zapowiedź słabych wyników sieci handlowej Wal-Mart, oraz niższa od oczekiwanej wartość indeksu menedżerów logistyki (NAPM) w rejonie Chicago. Zjechał do 49,9 pkt. Jeśli wskaźnik ten jest powyżej 50 pkt, sygnalizuje rozwój.
Było też danie słodko-kwaśne. W październiku Amerykanie zarobili 0,4 proc. więcej niż we wrześniu i o 0,2 proc. zwiększyli zakupy. Pojawiły się nadzieje, że konsumenci nie pozwolą, by gospodarka za bardzo zwolniła, ale jednocześnie ta informacja mogła rozczarować inwestorów liczących na cięcie stóp procentowych.
Czwartkowe sesje na giełdach europejskich najpierw przebiegały pod dyktando rynku metali, kursy rosły też z powodu pogłosek o fuzjach i przejęciach w branży stalowej i górnictwie. W środę przedstawiciel BHP Billiton mówił, że firma myśli o przejęciach i pod tym kątem rozgląda się po rynku. Przewiduje, że duży popyt na surowce utrzyma się. Wartość ogłoszonych w tym roku fuzji i przejęć w branży górniczej osiągnęła już wartość 157 miliardów dolarów, ale niektórzy analitycy sądzą, że to jeszcze nie szczyt aktywności. Wiele firm zainteresowanych jest przejęciami, gdyż chcą wywiązać się z kontraktów.
Zainteresowanie akcjami spółek hutniczych pobudził niemiecki
Salzgitter, obiecując informację o transakcji przejęcia z jego udziałem. Chce kupić producenta stali w Europie Zachodniej, ale nazwy jeszcze nie ujawnił. Wiadomo, że ten drugi w Niemczech koncern stalowy zakończył już badanie ksiąg interesującej go firmy. Akcje Salzgittera podrożały o 3,8 proc.