Słabość dolara ewidentnie sprzyja notowaniom złota. W notowaniach w Londynie kruszec z dostawą natychmiastową zdrożał wczoraj o 10 dolarów, do 646,8 USD za uncję. A w ciągu całego miesiąca zyskał prawie
7 proc. Jest najdroższy od początku sierpnia.
Listopad okazał się więc drugim miesiącem z rzędu, gdy notowania złota wzrosły. W październiku kruszec zdrożał jednak tylko o 1,4 proc.
Inwestorzy zwrócili się w stronę złota jako pewnej inwestycji, kosztem amerykańskich akcji, obligacji i innych aktywów notowanych w dolarach, które straciły atrakcyjność na skutek przeceny amerykańskiej waluty. W październiku dolar stracił do euro 0,7 proc.,
w listopadzie zaś spadek przekroczył 3 procent. Inwestorzy, w miarę napływu danych potwierdzających spowolnienie gospodarcze za Atlantykiem, nabierają przekonania, że tamtejszy bank centralny wkrótce może zacząć obniżać stopy procentowe, natomiast w strefie euro wciąż mogą one rosnąć. Stanowi to główną zachętę do kupowania euro. Wczoraj zza Atlantyku napłynęły sprzeczne dane: z jednej strony wzrosły wydatki amerykańskich konsumentów, ale z drugiej znacznie pogorszyła się kondycja przemysłu w rejonie Chicago.