W Polsce nie da się prowadzić produkcji dla przemysłu motoryzacyjnego, jest zbyt drogo - uważa Zbigniew Drzymała, szef i główny akcjonariusz firmy Inter Groclin Auto (IGA). Spółka produkuje przede wszystkim poszycia do foteli samochodowych. Zarząd IGA chce przenieść całą produkcję na Wschód.
Zbigniew Drzymała już zdecydował, gdzie stanie drugi zakład Groclinu na Ukrainie. Na razie nie ujawnia lokalizacji fabryki. Pierwsza, za ponad 80 mln zł, stanęła w Użgordzie. Wstępny plan realizacji inwestycji zakłada, że powstanie ona mniej więcej w ciągu 3 lat. Takie tempo realizacji projektu będzie wymagało od firmy sporych wydatków w krótkim czasie. Przedstawiciele spółki nie wykluczają, że może dojść do kolejnej emisji akcji. Alternatywą w pozyskiwaniu kapitału może być kredyt bankowy.
Prezes Drzymała nie chce poprzestać na tej inwestycji. Jak przyznał podczas wizyty w Kijowie, firma zamierza wybudować kolejny, trzeci zakład za granicą. - Rynek państw byłego Związku Radzieckiego niebawem będzie kupował 5 mln aut w ciągu roku. To mniej więcej jedna trzecia całej europejskiej sprzedaży - mówi Zbigniew Drzymała.
Nieoficjalnie mówi się, że kolejny zakład może powstać w Rosji. Firma ma też w planach poszerzenie działalności o nowe branże. Szefowie spółki nie komentują tych informacji.
Zarząd Groclinu, mimo planów rozwoju firmy za wschodnią granicą, rozgląda się też po lokalnym rynku. Giełdowa spółka zainteresowała się państwowym przedsiębiorstwem Growag z Grodziska Wielkopolskiego - firmą o podobnym profilu, tylko że produkującą wyposażenie wnętrz do wagonów kolejowych. Growag zatrudnia nieco ponad sto osób, a jego roczne zyski wynoszą około 1,2-2 mln zł. Przedstawiciele IGA potwierdzają, że chcieli kupić tę spółkę. - Władze nie wyraziły zgody na sprzedaż fabryki, tłumacząc, że zamierzają sprywatyzować ją z udziałem pracowników - tłumaczy Jerzy Piźta, rzecznik Groclinu.