Pegas zamierza zadebiutować jednocześnie na giełdzie w Pradze i w Warszawie jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Spółka jest zarejestrowana w Luksemburgu i tam zatwierdzone mają być dokumenty emisyjne. Papiery będą notowane na dwóch giełdach dzięki tzw. jednolitemu paszportowi europejskiemu. Ile ich będzie? Na razie nie wiadomo.
Szczegóły oferty niewiadomą
Głównym udziałowcem Pegasa jest fundusz Pamplona Capital Partners - kontroluje 97,5 kapitału spółki. Pozostałe akcje należą do kadry menedżerskiej. Czeski producent wyemituje nowe akcje, ale części papierów pozbędzie się też największy akcjonariusz. Jak podała agencja Bloomberg, oferta akcji Pegasa może być warta ok. 150 mln euro (ok. 570 mln zł). Zarząd Pegasa nie potwierdził jednak wczoraj tych informacji. - Nie możemy ujawnić szczegółów oferty do czasu zatwierdzenia prospektu emisyjnego - powiedział Milos Bogdan, dyrektor generalny spółki.
Nie wiadomo też, na co Pegas przeznaczy pieniądze pozyskane z oferty publicznej. Na przyszły rok spółka planuje inwestycję w ósmą linię produkcyjną. Cały projekt, czyli budowa dwóch hal - magazynowej i produkcyjnej, oraz zakup maszyn pochłonie ok. 40 mln euro (ok. 152 mln zł). - Inwestycja będzie finansowana ze środków własnych, podobnie jak uruchomione przez nas dwie ostatnie linie - powiedział Ales Gerza dyrektor finansowy Pegasa.
Spory popyt jest w Polsce