W unijnych programach pomocowych w latach 2007-2013 leasing będzie traktowany korzystniej niż dotychczas - zapowiada Związek Przedsiębiorstw Leasingowych.
W latach 2004-2006 odbiorcą środków unijnych mógł być tylko klient firmy leasingowej. Jednocześnie wysokość dofinansowania nie przekraczała 50 proc. wartości początkowej danego środka trwałego. Ponadto rozliczenia były dokonywane nie częściej niż dwa razy w roku.
Efekt? Leasing nie cieszył się dużą popularnością wśród firm ubiegających się o dofinansowanie ze strony Unii Europejskiej. W najpopularniejszym wśród małych i średnich przedsiębiorstw Sektorowym Programie Operacyjnym Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw tylko 8 proc. zaakceptowanych wniosków przewidywało udział firmy leasingowej w finansowaniu projektów. Dla porównania - kredyt bankowy był wykorzystywany w co drugim zaakceptowanym projekcie.
Teraz sytuacja leasingu nieco się zmieni. "Nowym rozwiązaniem, zgodnie z krajowymi wytycznymi dotyczącymi wydatków w ramach funduszy strukturalnych na lata 2007-2013, będzie to, że zarówno leasingobiorca, jak i leasingodawca będzie mógł otrzymać refundację kosztów ze środków unijnych. Gdy bezpośrednim odbiorcą środków będzie leasingodawca, kwota dofinansowania może zostać wypłacona jednorazowo z przeznaczeniem na zmniejszenie rat kapitałowych w umowie leasingu" - informuje branżowa organizacja firm leasingowych.
- To nowe rozwiązanie powinno wzmocnić rolę leasingu przy wykorzystaniu środków UE. Dotychczas leasingodawcy służyli głównie jako "punkty informacyjne" dla klientów. Fakt, że firmy z naszej branży będą mogły być teraz stroną całego procesu, spowoduje ich zaktywizowanie. Pojawi się większa motywacja, żeby zachęcać do korzystania z funduszy unijnych - ocenia Andrzej Sugajski z ZPL.