Reklama

Inwestycje i turystyka: dobry duet czy niewypał?

Przedstawiony przez resort gospodarki pomysł łączenia państwowej agencji turystycznej z inwestycyjną zaczyna budzić wątpliwości nawet w rządzie

Publikacja: 06.12.2006 07:22

Polska Organizacja Turystyczna ma problemy z obsadzeniem stanowiska prezesa. I to mimo że zgłoszona przez ministra gospodarki kandydatka, Mirosława Boryczka, cieszy sie dobrą opinią członków Rady POT. Blokują oni jednak wybór nowego szefa tej instytucji, bo nie podobają im się zmiany organizacyjne, jakie dla branży turystycznej zaplanował resort gospodarki. Chodzi o pomysł połączenia POT z Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

Zatwierdzenie kandydatury M. Boryczki miało się odbyć wczoraj, ale posiedzenie rady zostało przełożone na 12 grudnia. Wcześniejsze zostało zbojkotowane przez większość członków Rady w proteście przeciwko pomysłom MG. Dopóki przedstawiciele POT nie wyrażą pozytywnej opinii o kandydacie na prezesa, minister gospodarki nie może go oficjalnie powołać na to stanowisko. A konflikt między POT a MG może się jeszcze zaostrzyć, bo kierownictwo resortu zatwierdziło już projekt ustawy powołującej do życia Polską Agencję Promocji Gospodarczej i Turystycznej, łączącej m.in. funkcje POT i PAIIZ. Nie zgodził się na to tylko wiceminister Paweł Poncyljusz.

Dlaczego protestują?

- Potrzebne jest utworzenie nowej, silnej agencji inwestycyjnej, mogącej sprostać konkurencji agencji z krajów Europy Środkowo-Wschodniej - powiedział niedawno wiceszef resortu gospodarki Andrzej Kaczmarek. A ponieważ MG nadal oficjalnie nie przedstawiło swoich planów, to w branży turystycznej aż huczy, że tworząc PAPGiT resort gospoadrki chce de facto zlikwidować POT.

Inwestycje kosztem POT?

Reklama
Reklama

Okazuje się też, że chęć połączenia agencji wynika nie tylko z czystej chęci wzmocnienia naszej promocji gospodarczej za granicą. PAIIZ jest spółką akcyjną, a nie organem administracji rządowej. Dlatego nie będzie mogła pełnić roli instytucji wdrażającej środki pomocowe, jakie dostaniemy z Unii Europejskiej w latach 2007-2013. Połączenie agencji z POT-em pod skrzydłami PAPGiT pozwoliłoby uniknąć problemu.

Aby przekonać się, dla kogo fuzja będzie najkorzystniejsza, wystarczy porównać budżety dwóch organizacji. W PAIIZ wynosi on ok. 14 mln zł, a w POT ponad 40 milionów złotych. - W wyniku fuzji polska turystyka zostałaby zepchnięta na margines - powiedział nam proszący o zachowanie anonimowości członek rady POT.

Pomysł z czasów SLD

Okazuje się jednak, że pomysł resortu gospodarki budzi coraz większe wątpliwości już nie tylko w branży turystycznej. Sprawie tej coraz uważniej przygląda się Kancelaria Premiera. Dlaczego? Prawo i Sprawiedliwość nie chce wszczynać otwartej wojny z branżą turystyczną, która bardzo aktywnie broni swoich interesów. Podobna sytuacja miała już miejsce w 2003 roku. Ówczesny wicepremier Jerzy Hausner wystąpił z pomysłem bardzo podobnym do tego, który obecnie forsuje MG. Projekt ustawy nie trafił wtedy nawet pod obrady Sejmu ze względu na krytykę branży turystycznej. Nie przekonały jej ani argumenty o oszczędnościach, ani te o możliwości lepszego wykorzystania środków na promocję gospodarczą.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama