Podobnie jak na rynku akcji, tak też w przypadku cen obligacji trwa regularny trend wzrostowy, a innymi słowy - trend spadkowy rentowności. Wczoraj dochodowość papierów 5-letnich spadła poniżej 4,89 proc. U szczytu w końcu czerwca przekraczała dla porównania 5,74 proc. Zależność między spadkiem rentowności a zwyżką cen akcji w ostatnich miesiącach wydaje się szczególnie wyraźna, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę np. zachowanie indeksu średnich spółek MIDWIG. Półroczny współczynnik korelacji między tym indeksem a rentownością pięciolatek przekracza minus 60 proc., co świadczy o silnej odwrotnej zależności. Coraz mniejsza atrakcyjność obligacji sprzyja akcjom. Podobne tendencje widać zresztą na światowych rynkach bazowych. W USA wzrostom indeksów towarzyszy szybki spadek rentowności obligacji 10-letnich.
Stąd płynie kolejny wniosek. Skoro kursy obligacji i akcji są obecnie tak mocno powiązane, to prawdopodobnie punkt zwrotny na obu tych rynkach także nastąpi w tym samym momencie. Być może będzie on wynikał tak jak w maju z ucieczki kapitałów zagranicznych z rynków wschodzących do bezpieczeństwa.