Reklama

Polska chce mieć udziały w elektrowni atomowej

Jesteśmy zainteresowani udziałem w budowie elektrowni atomowej Ignalin II - mówi "Parkietowi" Piotr Woźniak, minister gospodarki. Za są Litwini. Łotyszy i Estończyków będziemy przekonywać wkrótce.

Publikacja: 08.12.2006 06:17

Przedstawiciele Polski i Litwy podpiszą dziś w Wilnie umowę o budowie mostu energetycznego łączącego nasze kraje. Litwinom bardzo na nim zależy, bo może on pomóc im uniknąć uzależnienia się od dostaw energii z Rosji po wygaszeniu drugiego bloku przestarzałej elektrowni atomowej w Ignalinie. Litwa jednocześnie przymierza się do budowy wspólnie z Łotwą i Estonią nowego bloku. Budowa ruszy w 2009 r. Koszty szacuje się na 2,5-4 mld euro.

Oba przedsięwzięcia ściśle się ze sobą wiążą, dlatego nasz rząd chce, aby Polska wzięła udział także w "atomowym" projekcie. - Jesteśmy zainteresowani. Byłoby to dla nas bardzo dobre doświadczenie - mówi nam minister gospodarki Piotr Woźniak. Dodaje też, że do rozmów na ten temat może dojść już podczas obecnej wizyty na Litwie.

- Litwa chętnie widziałaby Polskę wśród partnerów budujących nową elektrownię jądrową - zapewnił wczoraj premier Litwy Gediminas Kirkilas w wywiadzie dla radia Żiniu Radijas. - Udział Polski ma dla nas największe znaczenie - dodał.

Także zdaniem prof. Jerzego Niewodniczańskiego, prezesa Państwowej Agencji Atomistyki, oba projekty dotyczące mostu energetycznego i nowej elektrowni atomowej ściśle się ze sobą wiążą. - Budowa mostu będzie z naszego punktu widzenia o wiele bardziej logiczna, jeśli po jego drugiej stronie znajdzie się źródło energii, z którego będziemy korzystać i którym my również będziemy zarządzać - stwierdził. Henryk Baranowski, wiceprezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych, powiedzia? nam , ýe Polska juý wkrótce okreĘli warunki udzia?u w tym przedsi´wzi´ciu. Nie zdradzi? jednak szczegó?ów.

Zresztą nawet Litwa, Łotwa

Reklama
Reklama

i Estonia nie opracowały jeszcze szczegółowego planu działań. - Na razie zrobiliśmy studium wykonalności projektu, ale wiążące decyzje nie zapadły - powiedział w rozmowie z "Parkietem" Andris Siksnis, rzecznik łotewskiej firmy Latvenergo, która koordynuje prace związane z budową nowej elektrowni.

- Wejście Polski do nuklearnego przedsięwzięcia jest możliwe, ale na to muszą się zgodzić rządy Łotwy i Estonii - przypomniał z kolei Jonas Kazlauskas, zastępca dyrektora litewskiej Agencji ds. Energetyki.

Premier Jarosław Kaczyński, który miał rozpocząć wczoraj wizytę na Litwie (swój wyjazd nagle przełożył, do delegacji ma dołączyć dzisiaj), został zaproszony przez gospodarzy na spotkanie premierów Rady Bałtyckiej - Litwy, Łotwy i Estonii. Z kolei minister spraw zagranicznych Anna Fotyga ma lecieć dziś do Tallina, gdzie z prezydentem Toomasem Ilvesem będzie rozmawiać m.in. o bezpieczeństwie energetycznym i współpracy w regionie Morza Bałtyckiego.

Polsko-litewski most energetyczny ma powstać do 2010 r. Wybuduje go spółka, w której udziały obejmą po połowie PSE i Lietuvos Energijos.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama