Nawet tydzień muszą czekać osoby, które chcą nabyć jednostki funduszu inwestycyjnego PKO/Credit Suisse Akcji Małych i Średnich Spółek. - Chciałem je kupić, ale na spotkanie z doradcą klienta zostałem zaproszony dopiero w połowie grudnia - dziwi się czytelnik "Parkietu".

Wszystkiemu winny jest fakt, że jednostki tego funduszu do niedawna można było nabywać tylko w jednym miejscu - w warszawskiej siedzibie PKO TFI. - Zainteresowanie jest tak duże, że nie nadążamy z obsługą osób, które chcą kupić ten fundusz, i musimy je zapraszać w późniejszym terminie - przyznaje Paweł Klimiuk, dyrektor ds. marketingu PKO TFI.

Teraz ma się to zmienić. Od środy towarzystwo prowadzi sprzedaż jednostek funduszu małych i średnich spółek także w internecie. Z początkiem nowego roku mają się one pojawić również w placówkach Banku PKO oraz Banku Pocztowego. To z pewnością przełoży się na tempo wzrostu aktywów tego funduszu, które po 6 miesiącach od uruchomienia sprzedaży wynoszą zaledwie 35 mln zł. Dla porównania: aktywa podobnych funduszy zarządzanych przez inne towarzystwa w kilka tygodni urosły do nawet kilkuset milionów złotych.

Do zakupu jednostek funduszy małych i średnich spółek przekonują ich wyniki. Na najlepszych od początku roku można było zarobić prawie 100 procent.