Reklama

Euroland znów ma droższy kredyt

Publikacja: 08.12.2006 07:40

Nie było niespodzianki: podstawowa stopa procentowa w Eurolandzie wzrosła wczoraj o 25 punktów bazowych, do 3,5 proc. Możliwe są kolejne podwyżki, choć już nie tak częste, jak do tej pory. Ekonomiści prognozują, że na koniec przyszłego roku stopy sięgną 4 proc.

Europejski Bank Centralny (EBC), który wczoraj podniósł stopy po raz szósty od grudnia zeszłego roku - od ostatniej podwyżki upłynęły dwa miesiące - wciąż boi się wybuchu inflacji. Obecne prognozy wskazują, że zarówno w tym, jak i w przyszłym roku średnie tempo wzrostu cen w krajach strefy euro wyniesie 2,4 proc., czyli będzie wyższe od docelowych 2 proc. Dlatego Jean-Claude Trichet, prezes EBC, wczoraj znów podkreślił, że stopy w strefie euro pozostają niskie, przygotowując rynek do dalszego zacieśniania polityki.

Na razie wzrost stóp nie szkodzi europejskiej gospodarce. W tym roku produkt krajowy państw Dwunastki ma się zwiększyć o 2,7 proc., co byłoby najlepszym wynikiem od sześciu lat. Gospodarka nie stoi wyłącznie eksportem, jak w minionych latach - ruszyły inwestycje, więcej pieniędzy wydają konsumenci. Stopa bezrobocia w strefie euro w październiku spadła do poziomu najniższego od ponad pięciu lat.

Zwalniająca gospodarka amerykańska, umacniające się euro i podwyżka podatku VAT w Niemczech, największej gospodarce Eurolandu, nie wróżą jednak dobrze, co Europejski Bank Centalny będzie musiał wziąć pod uwagę. Przeważyć mogą jednak obawy o wysoką inflację, nakręcaną przez pracowników żądających wyższych płac. Według średnich prognoz, eurostopy znów podskoczą o 25 pb. w marcu przyszłego roku, a potem w IV kwartale.

W przyszłym roku możliwa jest też podwyżka stóp przez Bank Anglii, który wczoraj pozostawił je na niezmienionym poziomie. Główna, która od sierpnia wzrosła dwukrotnie, wynosi 5 proc. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami rynku.

Reklama
Reklama

Po wczorajszym ruchu EBC euro kosztowało 1,3295 dolara, minimalnie więcej niż w środę. Europejska waluta umocniła się w tym roku już o 12,5 proc., m.in. właśnie dzięki temu, że bank centralny wciąż zaostrza politykę, podczas gdy jego amerykański odpowiednik - Rezerwa Federalna - cykl podwyżek stóp ma już za sobą.

Wzrost eurostóp sprawił, że przestało się opłacać branie kredytów we wspólnej walucie. Choć stopy w Polsce wciąż są trochę wyższe (główna to 4 proc.), różnica w wysokości marż pobieranych przez banki oraz koszty wymiany walut czynią kredyty w złotych tańszymi - tłumaczą doradcy finansowi.

Atrakcyjniejsze wciąż są kredyty we frankach szwajcarskich. Jednak w ślad za strefą euro także w Szwajcarii stopy rosną. Podstawowa stawka LIBOR wzrosła przez ostatnie trzy miesiące o 25 pb., do 1,96 proc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama