Skok cen krajowych akcji mógł być zaskoczeniem w kontekście ostatnich danych makroekonomicznych z USA oraz listopadowego przełamania przez indeksy giełd w zachodniej Europie oraz Japonii linii 5-miesięcznych trendów wzrostowych. Ostatnie wybicie spowodowało powstanie na wykresie tygodniowym WIG20 mocnego wsparcia na poziomie 3200 pkt. Był on testowany kilkukrotnie od lipca i wreszcie ustąpił w minionym tygodniu. Waga tego poziomu jest wzmacniana przez fakt, że w jego okolicach znajduje się obecnie dolne ograniczenie półrocznego trendu wzrostowego WIG20. Dopóki nie nastąpi przełamanie tego kluczowego wsparcia, sytuację techniczną rynku trzeba oceniać pozytywnie. Ostatnie wybicie WIG20 ponad 4-miesięczną strefę konsolidacji między 2900 pkt a 3200 pkt wydaje się bardzo podobne do wybicia z konsolidacji trwającej od stycznia do kwietnia. Posługując się tą analogią można ocenić, że obecna zwyżka ma przed sobą jeszcze ok. 3 tygodni. WIG20 po prawie 7 miesiącach przebił szczyt z 11 maja. Identycznie zachował się indeks MSCI Emerging Markets. Jego techniczna struktura od maja jest obecnie identyczną kopią zachowania cen akcji na rynkach wschodzących w okresie luty-wrzesień 1994 r. Wtedy nowy szczyt cen akcji na rynkach wschodzących z września 1994 r. był pułapką i poprzedził spadek cen o 1/3 kulminujący kryzysem meksykańskim i upadkiem banku Baringsa. Nie da się wykluczyć, że ostatnie wybicie ponad szczyt z maja jest potwierdzeniem siły rynków akcji i zapowiada dalsze trwałe wzrosty. Tydzień temu nadeszła jednak z USA informacja o spadku wartości indeksu ISM Manufacturing poniżej neutralnego poziomu 50 pkt. Przemysł USA, po raz pierwszy od pierwszej połowy 2003 r., najwyraźniej wszedł w listopadzie w recesję. W okresie minionych kilkunastu lat dynamika roczna cen akcji na rynkach wschodzących była bardzo silnie związana z poziomem koniunktury w przemyśle USA. Na podstawie historycznych zależności można oceniać, że listopadowy poziom wartości indeksu ISM Manufacturing byłby historycznie spójny z cenami akcji na rynkach wschodzących niższymi o 1/3 od obecnych.