W zeszłym miesiącu NYSE miała już tylko 68,2 proc. udziałów w pośrednictwie w obrocie akcjami notowanymi na jej własnym parkiecie.
W październiku udział wynosił 69,2 proc. Spadek trwa już od sześciu miesięcy - tak długiej złej passy giełda nie miała od co najmniej dwóch lat.
Biznes odbiera jej m.in. giełda Nasdaq, która dzięki temu, że cały handel idzie tam drogą elektroniczną, ma niższe koszty i jest tańsza dla inwestorów. Z danych NYSE wynika, że Nasdaq odpowiada za kojarzenie mniej więcej co siódmej transakcji akcjami notowanymi na NYSE. Z drugiej stony NYSE też może się jednak cieszyć, bo w zeszłym miesiącu miała 21,6-proc. udział w kojarzeniu zleceń dotyczących papierów z Nasdaqa. Odsetek wzrósł o 1,5 pkt proc. w porównaniu z październikiem i był najwyższy od lipca.
NYSE, która jest największą giełdą akcji na świecie, liczy, że przestanie tracić biznes po zniesieniu wszelkich ograniczeń dotyczących handlu elektronicznego. Planuje, że od stycznia wszystkie 3,6 tys. instrumentów finansowych z jej parkietu będzie dostępnych na tzw. rynku hybrydowym, łączącym handel elektroniczny z tradycyjnym, z udziałem maklerów na parkiecie.
Bloomberg