Zarząd Orła chce przenieść notowania akcji z rynku CeTO na GPW. Na razie nie precyzuje, kiedy mogłoby to nastąpić. - Szczegóły będziemy mogli przedstawić za kilka tygodni, na pewno nie przed świętami - mówi Marek Błażków, prezes Orła. Spółka specjalizująca się w produkcji tkanin lnianych ma zgodę rady nadzorczej na pozyskanie pieniędzy z rynku kapitałowego. Dlatego można się spodziewać, że przy okazji zmiany rynku notowań wyemituje akcje. Firma potrzebuje pieniędzy na spłatę zadłużenia oraz modernizację parku maszynowego.
Spółka restrukturyzuje działalność. W sierpniu tego roku cała produkcja została przeniesiona do jednego zakładu w Mysłakowicach (woj. dolnośląskie). Zbędny majątek został wystawiony na sprzedaż. Za grunty wraz z zabudowaniami w Kowarach (znajdował się tam drugi zakład) zarząd Orła spodziewa się uzyskać około 1 mln zł. Firma chce sprzedać także inne grunty oraz stare i już niewykorzystywane maszyny przędzalnicze i tkackie.
Na razie prezes Błażków nie wypowiada się na temat wyników finansowych za IV kwartał. Narzeka jedynie na niekorzystny dla spółki kurs dolara. Dla Orła eksport jest bardzo ważny. Największym zagranicznym odbiorcą są Stany Zjednoczone, gdzie trafia 30 proc. produkcji. W Polsce sprzedaje się 40 proc. wyrobów, a pozostałe 30 proc. trafia do innych krajów na świecie. W III kwartale 2006 r. Orzeł poniósł ponad 1,3 mln zł straty, przy 7,1 mln zł przychodów ze sprzedaży.