Środowa sesja mogła rozczarować. Indeks dużych spółek, rozpoczął ją bowiem od silnego wzrostu, zyskując w połowie dnia 1,35 proc. i testując poziom 3411,71 pkt., żeby ostatecznie zakończyć go zwyżką zaledwie o 0,2 proc. Taki przebieg notowań mógł rozczarować zwłaszcza dlatego, że brak było konkretnych przesłanek do ku takiemu zachowania. Zwłaszcza do 0,5 proc. spadku WIG20 na drugim fixingu.

To oczywiście rodzi podejrzenie, że było to związane z wygasającymi jutro kontraktami na ten indeks. I jeżeli tak faktycznie jest, to nie da się przewidzieć losów dzisiejszej sesji. Takiej wskazówki nie stanowi też wzrost o 0,3 proc. marcowych kontraktów na WIG20, notowany o godzinie 9:05.

Jeżeli jednak przyjąć, że środowe słabsze zachowanie w drugiej części dnia, jest w głównej mierze dziełem przypadku, to brak przesłanek do spadków sprawia, że dziś można oczekiwać kolejnej próby wzrostu indeksu WIG20

Wczoraj wzrosły akcje 136 spółek, 122 spadły, a 27 pozostały bez zmian. Najwięcej zarobili akcjonariusze Elektromontażu Warszawa (+22,09 proc.). Najwięcej stracili natomiast posiadacze papierów ŁDA Invest (-25,22 proc.). W środę najaktywniej handlowano akcjami KGHM (99,10 zł; -2,36 proc.), PKN (50,50 zł; -2,32 proc.) i PKO BP (48,50 zł; +3,19 proc.).

Dziś, o godzinie 14-tej Główny Urząd Statystyczny opublikuje dane o listopadowej inflacji CPI w Polsce. Dane te nie będą miały jednak żadnego wpływu na rynek akcji. Inflacja bowiem obecnie nie jest problemem, a podwyżki stóp procentowych przez RPP wciąż są odległe.(XTB/ISB)