Alchemia, której właścicielem jest Roman Karkosik (ma 53,3 proc. akcji), pożyczyła od swojej spółki zależnej, Huty Batory, 41,1 mln zł. Giełdowa firma uzyskała również gwarancję kredytową od banku Pekao do kwoty 65 mln euro (blisko 250 mln zł).
Przypomnijmy, że Alchemia ma około 100 mln zł wolnej gotówki (z poprzedniej emisji akcji i działalności operacyjnej), a na przyszły kwartał planuje emisję akcji z prawem poboru o szacunkowej wartości 220 mln zł. NWZA odbędzie się 19 grudnia. Pieniądze zostaną przeznaczone na przejęcia.
Czy pożyczka od Huty Batory to sygnał, że któryś z licznych projektów Alchemii zostanie niebawem sfinalizowany? Zdaniem Kariny Wściubiak, kierującej przedsiębiorstwem, pożyczka nie powinna wywoływać emocji. - Realizując strategię budowy koncernu rurowego, będziemy korzystać z różnych instrumentów finansowych - twierdzi.
Przedwczoraj kurs Alchemii wzrósł o blisko 13 proc., przy sporych obrotach (właściciela zmieniło ponad 526 tys. akcji). Komunikaty o pożyczce i gwarancji kredytowej pojawiły się jednak dopiero po sesji. Wczoraj obroty były już niższe, a papiery podrożały o 3 proc. (w trakcie sesji wzrost sięgał 7,9 proc.), do 65,9 zł.
- Staramy się jeden projekt inwestycyjny zamknąć jeszcze w tym roku, ale nie chcę zdradzać szczegółów - twierdzi K. Wściubiak. Co mogłoby być prezentem gwiazdkowym dla akcjonariuszy Alchemii? Większość projektów, w których spółka bierze udział, to przetargi (np. na zakup Huty Bankowej). Alchemia stara się również o zakup jakiejś firmy od syndyka (być może chodzi o hutę Buczek) oraz negocjuje z właścicielami dużych pakietów akcji giełdowego producenta rur, Ferrum (Alchemia ma już 9,99 proc. akcji).