Reklama

Już wkrótce możemy poznać plan budowy elektrowni atomowej

Rząd otwarcie popiera budowę elektrowni atomowej w Polsce. Możliwe że prace nad jej budową rozpoczną się już za sześć-siedem lat

Publikacja: 15.12.2006 07:25

Premier Jarosław Kaczyński powiedział, że współudział w budowie elektrowni atomowej w Ignalinie na Litwie zbliży nas do rozpoczęcia podobnego projektu w Polsce. I chociaż przedstawiciele resortu gospodarki oficjalnie tego nie potwierdzają, to w branży energetycznej coraz częściej mówi się, że już trwają prace koncepcyjne nad podobnym projektem u nas. - Z tego co mi wiadomo, rząd opracowuje właśnie program budowy elektrowni atomowej w Polsce - powiedział nam prof. Stefan Chwaszczewski, wicedyrektor Instytutu Energii Atomowej w Świerku.

Przyspieszamy dzięki Litwie

Podczas ubiegłotygodniowej wizyty premiera Kaczyńskiego na Litwie doszło do przełomu w rozmowach dotyczących naszego uczestnictwa w konsorcjum, które zajmie się budową nowej elektrowni atomowej w Ignalinie. Nie tylko podpisaliśmy umowę o budowie mostu elektroenergetycznego Polska-Litwa, ale też dostaliśmy oficjalne zaproszenie do współudziału w budowie ignalińskiej elektrowni. Efekt? Już dzisiaj Jacek Socha, prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych, weźmie udział w posiedzeniu zespołu roboczego, koordynującego przygotowania do jej budowy.

Tam się przygotujemy

- Uważam, że budowa mostu elektroenergetycznego łączącego nas z Litwą, a potem współudział w budowie bloku jądrowego będą dla Polski bardzo korzystne - powiedział nam prof. Stefan Chwaszczewski. - Po pierwsze, dzięki takiemu rozwiązaniu będzie nam łatwiej dostarczyć energię z Ignalina do połnocno-wschodniej części kraju, a po drugie - pozwoli wykształcić specjalistów, którzy zajmą się realizacją podobnego przedsięwzięcia w Polsce - dodał.

Reklama
Reklama

Co wiemy o elektrowni

Chociaż to rząd przygotowuje program budowy elektrowni atomowej, to wiadomo, że zajmą się tym firmy - przede wszystkim Polska Grupa Energetyczna, powstająca właśnie pod skrzydłami PSE. - Chociaż lokalizacja pierwszej polskiej elektrowni atomowej nie jest jeszcze znana, to wiadomo, że najkorzystniejszym położeniem byłaby północ kraju, tj. Pomorze Gdańskie lub Szczecińskie - uważa prof. Chwaszczewski.

Inni przedstawiciele branży energetycznej wskazują na miasta, takie jak Słupsk czy wielkopolski Klempicz. Kiedy elektrownia może powstać? Przygotowania do budowy potrwają około sześciu-siedmiu lat. Ale na razie brakuje nie tylko specjalistów. Nie mamy też przepisów, określają cych warunki działalności reaktora jądrowego w Polsce. Dlatego najbardziej prawdopodobnym terminem rozpoczęcia prac konstrukcyjnych jest 2013-2014 rok.

Specjaliści ds. energetyki jądrowej mówią, że Polska potrzebuje 3-4 tys. megawatów atomowych. Możliwe że powstaną dwa bloki po 1600 MW. Ignaliński reaktor o takich samych możliwościach produkcyjnych ma kosztować ok. 4 mld euro. Zdaniem przedstawicieli PSE, inwestycje te są w naszym przypadku niezbędne. Z analiz przeprowadzonych przez spółkę wynika, że za nieco ponad 10 lat nasze moce wytwórcze przestaną zaspokajać krajowy popyt na energię elektryczną.

Budowy nie będzie można jednak rozpocząć bez pozyskania poparcia społecznego, bo Polacy nadal nie chcą siłowni nuklearnych u siebie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama