Przechodzicie? - pytał kiedyś klientów konkurencyjnych banków Janusz Weiss w reklamie BPH. - Nie- tak brzmi odpowiedź, jeśli wziąć pod uwagę wyniki badań Pentora. W ciągu ostatnich 12 miesięcy zaledwie 3,6 proc. badanych zdecydowało się na rezygnację z usług swego banku.
Odsetek odchodzących klientów, choć niewielki, jest jednak dwa razy wyższy niż w 2004 r. Gwałtowny wzrost liczby odchodzących klientów nastąpił w 2005 r., potem jednak ten odsetek przestał rosnąć.
Niepewny co czwarty
Banki nie mogą być jednak pewne przywiązania klientów. Choć zmieniających instytucję jest niewielu, to jednak grupa osób gotowych to zrobić jest całkiem spora. "Podejrzany" jest aż co czwarty klient. Według Pentora, dzielą się oni na "entuzjastów" (13 proc.) oraz "na wylocie" (12 proc.). Ci pierwsi są wprawdzie bardzo zadowoleni ze swojego banku, lecz jakiekolwiek pogorszenie się relacji i obsługi spowoduje, że bez skrupułów przejdą do konkurencji. Z kolei klienci "na wylocie" nie są usatysfakcjonowani i chętnie zmienią bank, jeśli oznaczać to będzie minimum formalności.
Niemal na 100 proc. banki mogą być pewne 6 na 10 klientów. Osoby te są zadowolone z usług swojego banku i nie zamierzają się z nim rozstawać. Kolejne 7 proc. to grupa, której zadowolenie z usług jest dużo niższe od przeciętnego, lecz niechęć do załatwienia formalności oraz przywiązanie do banku z powodu kredytu powodują, że o odejściu nie ma mowy.