Reklama

Więcej pożyczek w złotych

Publikacja: 16.12.2006 06:48

- Nie znajdujemy powodów do wprowadzenia ograniczeń o charakterze ilościowym, dotyczącym kredytów walutowych - stwierdził w Radiu PiN Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. Zastrzegł jednak, że sprawa będzie jeszcze dokładnie badana przez banki (badania mają być przeprowadzane co roku). Na razie problemem jest to, że banki mają "zbyt krótkie szeregi czasowe danych", co nie pozwala dokładnie określić ryzyka związanego z udzielaniem kredytów walutowych.

Nad wprowadzeniem ograniczeń, których celem byłoby zahamowanie dynamiki kredytów walutowych (głównie mieszkaniowych), zastanawia się nadzór bankowy.

W ubiegłym tygodniu Komisja Nadzoru wybrała jeden z trzech wariantów nowych regulacji, zaproponowanych przez Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego (określono go jako najłagodniejszy wobec banków). Wejście w życie tych ograniczeń skutkowałoby wzrostem tzw. wymogów kapitałowych banków (czyli kapitału potrzebnego dla zabezpieczenia ryzyka związanego z udzielaniem kredytów). To przełożyłoby się na wzrost marży pobieranej od klientów, którzy decydowaliby się na zaciąganie kredytów walutowych.

Zdaniem K. Pietraszkiewicza, wprowadzenie ograniczeń dotyczących kredytów walutowych nie jest potrzebne ze względu na rychłe wejście w życie tzw. Nowej Umowy Kapitałowej. - Ona pozwala nadzorowi na podejmowanie działań wobec banków, które prowadzą bardziej ryzykowną grę na rynku. I może to powodować, że one będą się musiały dostosować, ale to nie wymagałoby podejścia do całego sektora bankowego - stwierdził przedstawiciel sektora bankowego.

Nowa Umowa Kapitałowa będzie obowiązywać polskie banki od początku 2008 r.

Reklama
Reklama

Zdaniem prezesa Związku Banków Polskich, udział pożyczek walutowych w sumie nowych kredytów udzielanych przez banki ostatnio maleje. - Na koniec października udział złotego wynosił 40 proc., a w końcu roku może wynieść ok. 50 proc. - ocenił K. Pietraszkiewicz. W pierwszych miesiącach br. pożyczki w złotych stanowiły ok. jednej piątej nowych kredytów mieszkaniowych.

Zwiększający się udział kredytów złotowych to m.in. efekt przyjętej przez nadzór bankowy wiosną tzw. rekomendacji S.

Ta regulacja weszła w życie z początkiem lipca. Nakazuje ona bankom informowanie klientów decydujących się na kredyty walutowe o tym, że biorą na siebie ryzyko zmian kursu złotego. Rekomendacja wymaga też ostrożniejszego szacowania zdolności kredytowej klientów "walutowych" niż "złotowych".

Rosnąca popularność kredytów w złotych jest także następstwem zmniejszania się różnicy w oprocentowaniu pożyczek w naszej walucie i np. we franku szwajcarskim, a także zmiany podejścia samych banków. Bank BPH, należący do największych graczy na rynku kredytów mieszkaniowych, od połowy lipca zrezygnował z udzielania kredytów w walutach. Było to następstwo przejęcia przez UniCredit (w Pekao - innym banku należącym do Włochów - kredyty w walutach nie są udzielane już od kilku lat).

Nawet przy mniejszym udziale pożyczek w walutach perspektywy rynku kredytów mieszkaniowych są bardzo dobre. Według K. Pietraszkiewicza, w tym roku wartość nowych kredytów na mieszkania wyniesie 32-34 mld zł. Na takie pożyczki zdecyduje się ok. 275 tys. osób. Prezes Związku Banków Polskich spodziewa się, że w 2007 roku sprzedaż kredytów mieszkaniowych przez polskie banki zdecydowanie przekroczy poziom 40 mld zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama