Statystyczny pracownik firmy zaliczanej do sektora przedsiębiorstw (czyli takiej, która ma co najmniej 10 pracowników) zarobił w listopadzie 2760 zł brutto- podał Główny Urząd Statystyczny. Pensja okazała się o 3,1 proc. wyższa niż rok wcześniej. To najsłabszy wynik od września ub. r. Wzrost płac był też niższy od oczekiwań analityków. Średnia prognoz była na poziomie 4,0 proc.
Dane wywołały z początku pozytywną reakcję na rynku. Inwestorzy uznali, że takie dane oddalają perspektywę podwyżek stóp procentowych i przystąpili do zakupu obligacji.
Może się jednak okazać, że optymizm był przedwczesny. Skąd bowiem spowolnienie płac? Zdaniem Piotra Kalisza, ekonomisty Banku Handlowego, zadecydował tzw. efekt bazy. - W ubiegłym roku część premii barbórkowych w górnictwie wypłacono już w listopadzie. To obniżyło roczną dynamikę płac w listopadzie tego roku - wyjaśnia analityk. Ale spowoduje też, że w grudniu wzrost płac może podskoczyć do 7 proc.
W listopadzie mieliśmy do czynienia z rekordowym tempem przyrostu miejsc pracy w sektorze przedsiębiorstw.
Zatrudnienie było o 3,8 proc. wyższe niż rok wcześniej. Analitycy oczekiwali wzrostu o 3,6 proc.