Unia ugięła się pod naciskami opinii publicznej, która żąda zahamowania procesu rozszerzenia. - Wspólnota nie jest gotowa na przyjęcie nowych krajów - czytamy w raporcie sporządzonym po szczycie Unii w Brukseli, który zakończył się w piątek. - Nie możemy przyjąć do organizacji każdego kraju, który tego sobie życzy - mówi Angela Merkel, kanclerz Niemiec. Wygląda na to, że Bułgaria i Rumunia, które od przyszłego roku wejdą do Klubu, zdążyły w ostatniej chwili, zanim drzwi przed następnymi kandydatami zamkną się na kilka dobrych lat.
Największym poszkodowanym jest Turcja. 11 grudnia Bruksela zawiesiła negocjacje członkowskie z tym krajem w ośmiu z 35 obszarów. Powodem tej decyzji było zamknięcie przez Ankarę dostępu do cypryjskich portów dla statków z greckojęzycznej części wyspy. Przedstawiciele KE zaznaczają, że kraj, który pretenduje do członkostwa we Wspólnocie, musi szanować inne państwa Unii. - Każdy musi przestrzegać reguł gry - uważa Jacques Chirac, prezydent Francji.
Nie wszyscy są zwolennikami zastopowania procesu rozszerzenia. - Nie możemy zamykać drzwi do Wspólnoty. Rozmowy z Turcją powinny być kontynuowane - uważa Tony Blair, premier Wielkiej Brytanii. Ankara może pewne nadzieje wiązać z Niemcami, które w I półroczu obejmą przewodnictwo w Unii. Merkel zapowiedziała, że rozważa możliwość kontynuowania negocjacji z Turcją. Gorzej, że wystarczy weto jednego kraju członkowskiego Wspólnoty, by oferta kanclerz spaliła na panewce. Wydaje się, że Grecja nie omieszka zrobić użytku ze swego prawa. - Nawet jeżeli negocjacje w jednym z obszarów zostaną wznowione, to i tak minie dużo czasu, zanim zostaną sfinalizowane - mówi premier Kostas Karamanlis.
Do Klubu chce się dostać Chorwacja. Po Słowenii, która w 2004 r. weszła do Unii, będzie to pierwszy kraj byłej Jugosławii, któremu to się uda. Realny termin akcesji to 2009 r. Macedonia, Czarnogóra i Serbia później staną się członkami Wspólnoty - jeżeli w ogóle im to się uda. - Nie możemy nic zagwarantować - zaznacza Angela Merkel.
Polska utrzymała weto, które nie zezwala Unii na podpisanie porozumienia z Rosją. Przewodniczący KE Jose Barroso stwierdził, że standardy weterynaryjne Unii są wysokie i apelował do Rosji o zniesienie embarga na polskie mięso.