Obecny rok to milowy krok w rozwoju produktów strukturyzowanych (czytaj ramka) na naszym rynku. Oferta dla klientów bankowości prywatnej jest coraz większa i bardziej kompleksowa. Uznanie inwestorów zyskuję fundusze z ochronę kapitału, za nami pierwszy debiut nowych instrumentów na giełdzie. Zapowiadane są kolejne.
Od kilku miesięcy w obrocie na giełdzie znajduje się obligacja strukturyzowana "Magiczna trójka", wyemitowana przez Deutsche Bank. Jej zyskowność uzależniona jest od wartości koszyka kilku aktywów - od indeksów giełdowych (europejskiego DJ Euro Stoxx 50, amerykańskiego S&P 500, japońskiego Nikkei i warszawskiego WIG20) przez towary (miedź, aluminium, ropa), po instrumenty rynków nieruchomości i pieniężnego.
Z tych aktywów zbudowane są trzy portfele. W portfelu bezpiecznym 60-proc. udział maję instrumenty pieniężne, w zrównoważonym przypada na nie 40 proc., a w agresywnym jedynie 10 proc. Od tego, który z nich przyniesie najlepszy rezultat, zależeć będzie ostateczna wartość inwestycji.
Hossa odwraca uwagę
Czy do "Magicznej trójki" dołączą kolejne produkty strukturyzowane? Giełda jest otwarta na propozycje, ponieważ zależy jej na poszerzeniu oferty. Instytucjom sprzedającym tego typu instrumenty też powinno zależeć na notowaniu ich na giełdzie. Dla inwestorów argument bieżącej wyceny i płynności jest nie do przecenienia. Nic dziwnego, że debiut "Magicznej trójki" odebrany został jako zwiastun wysypu instrumentów strukturyzowanych na GPW.