Reklama

Produkty strukturyzowane, czyli bogatsza oferta giełdy

Publikacja: 16.12.2006 14:21

Obecny rok to milowy krok w rozwoju produktów strukturyzowanych (czytaj ramka) na naszym rynku. Oferta dla klientów bankowości prywatnej jest coraz większa i bardziej kompleksowa. Uznanie inwestorów zyskuję fundusze z ochronę kapitału, za nami pierwszy debiut nowych instrumentów na giełdzie. Zapowiadane są kolejne.

Od kilku miesięcy w obrocie na giełdzie znajduje się obligacja strukturyzowana "Magiczna trójka", wyemitowana przez Deutsche Bank. Jej zyskowność uzależniona jest od wartości koszyka kilku aktywów - od indeksów giełdowych (europejskiego DJ Euro Stoxx 50, amerykańskiego S&P 500, japońskiego Nikkei i warszawskiego WIG20) przez towary (miedź, aluminium, ropa), po instrumenty rynków nieruchomości i pieniężnego.

Z tych aktywów zbudowane są trzy portfele. W portfelu bezpiecznym 60-proc. udział maję instrumenty pieniężne, w zrównoważonym przypada na nie 40 proc., a w agresywnym jedynie 10 proc. Od tego, który z nich przyniesie najlepszy rezultat, zależeć będzie ostateczna wartość inwestycji.

Hossa odwraca uwagę

Czy do "Magicznej trójki" dołączą kolejne produkty strukturyzowane? Giełda jest otwarta na propozycje, ponieważ zależy jej na poszerzeniu oferty. Instytucjom sprzedającym tego typu instrumenty też powinno zależeć na notowaniu ich na giełdzie. Dla inwestorów argument bieżącej wyceny i płynności jest nie do przecenienia. Nic dziwnego, że debiut "Magicznej trójki" odebrany został jako zwiastun wysypu instrumentów strukturyzowanych na GPW.

Reklama
Reklama

Trwająca na giełdzie hossa nie sprzyja zainteresowaniu rozwiązaniami chroniącymi kapitał. W tej sytuacji pierwsze doświadczenia z tego rodzaju instrumentami wyglądają zachęcająco. Dotychczas zawarto na giełdzie blisko 90 transakcji dotyczących "Magicznej trójki", obroty zanotowano na ponad 40 proc. sesji, właściciela zmieniło przeszło 4 tys. obligacji.

Nie zmienia to jednak faktu, że rozwiązania chroniące kapitał nie są znane szerszej publiczności. Wysokie zyski z akcji rozbudzają raczej nadzieje na szybkie pomnożenie kapitału niż wzbudzają obawy przed jego utratę. Trzeba mieć jednak świadomość, że stopy zwrotu, jakie w ostatnim czasie przynoszę akcje, są zdecydowanie ponadprzeciętne. Historycznie rzecz biorąc w przypadku największych spółek, kupując akcje i trzymając je przez kolejnych 12 miesięcy można było zarobić średnio około 12 proc. Tymczasem od końca listopada zeszłego roku wzrost WIG20 sięga jednej trzeciej. Jeszcze większe dysproporcje mamy w segmencie małych i średnich firm. WIRR w przeszłości przez kolejnych 12 miesięcy przeciętnie rósł o jedną trzecią, a MIDWIG o prawie jedną piątą. W ostatnich 12 miesiącach indeksy zyskały odpowiednio około 140 proc. i około 80 proc.

Przyda się edukacja

Są i inne powody, dla których popularność produktów strukturyzowanych nie jest duża. Polacy są otwarci na nowinki finansowe, ale równocześnie słabo wyedukowani w tej materii (czemu zresztą nie można się dziwić ze względu na krótką historię naszych rynków finansowych).

Trudno oczekiwać od Polaków, że sami z siebie zacznę się interesować bardziej skomplikowanymi rozwiązaniami inwestycyjnymi. Widać tu rolę dla banków czy biur maklerskich, które mogę być i w wielu wypadkach już są sprzedawcami produktów strukturyzowanych.

Ważną rzeczą jest również to, w oparciu o jakie instrumenty rynku finansowego emitowane są produkty strukturyzowane. Gdy są to polskie akcje czy indeksy - łatwiej zrozumieć ich notowania. Ich wykorzystywanie niesie ze sobą jednak tę niedogodność, że trudniej jest o sprawdzenie, jak przy danej formule wypłaty i konstrukcji produktu wypadałyby stopy zwrotu w przeszłości. Przeszkodę jest tutaj krótka historia naszego rynku finansowego.

Reklama
Reklama

W sensie finansowym progi wejścia, jeśli chodzi o rynek produktów strukturyzowanych, są niewielkie. Podstawową kwestię wydaje się jednak fakt, że Polakom brakuje wciąż wiedzy o konieczności zróżnicowania portfela oszczędności, co w prosty sposób umożliwiają właśnie tego rodzaju iNiewykorzystane zalety i mniej wad

Z kilku najczęściej wymienianych zalet produktów strukturyzowanych praktycznie żadna nie jest jeszcze na naszym rynku w pełni wykorzystywana. Pierwsze z brzegu: możliwość zapewnienia sobie potencjalnych zysków przy z góry określonym poziomie ryzyka utraty kapitału czy możliwość dopasowania inwestycji do określonego scenariusza wydarzeń. Szczególne znaczenie ma to dla instytucji czy bardzo zamożnych osób, dla których bank może "uszyć" produkt na miarę. Drobni inwestorzy są raczej uzależnieni od tego, co akurat jest w ofercie.

O ile zalety nie są w pełni wykorzystywane, o tyle minusy staję się stopniowo coraz mniej znaczące. Wprowadzenie na giełdę pierwszego produktu strukturyzowanego, notowanie certyfikatów funduszy zamkniętych z ochronę kapitału czy udostępnianie opcji wcześniejszego wykupu stwarzają szanse na zakończenie inwestycji przed terminem wygaśnięcia produktu. Pojawia się też coraz więcej produktów spekulacyjnych, które w przeciwieństwie do instrumentów inwestycyjnych maję niezbyt długie terminy zapadalności. Różnorodność rozwiązań pozwala znaleźć nie tylko takie, które charakteryzuję się złożonymi formułami wypłat, ale też cechujące się prostotę. Kupując produkt denominowany w złotych nie ma konieczności wystawiania się na ryzyko kursowe. Rozwiązania gwarantujące wypłatę więcej niż 100 proc. kapitału chronię natomiast przed spadkiem jego realnej wartości.

Czym się charakteryzuję produkty strukturyzowane?

Produkty strukturyzowane tworzone są z połączenia dwóch lub więcej instrumentów finansowych, z których jeden jest derywatem (opcję, kontraktem terminowym, swapem). W praktyce najczęściej spotykamy się ze "związaniem" w jeden produkt bezpiecznego instrumentu (obligacja, bon skarbowy), który "odpowiada" za wygenerowanie minimalnej stopy zwrotu oraz derywatów, które dzięki dźwigni finansowej pozwalają z niewielkiej części zainwestowanego kapitału wypracować zysk ponad minimalną stopę zwrotu.

Cechy charakterystyczne produktów strukturyzowanych:

Reklama
Reklama

l z góry zdefiniowany minimalny poziom gwarancji kapitału - często zdarza się, że jest to 100 proc., jednocześnie w niektórych przypadkach gwarantowana może być minimalna stopa zwrotu;

l znany przed zakupem wzór/formuła matematyczna, według której nastąpi wypłata i od której będzie zależeć ostateczna stopa zwrotu;

l wartość w momencie wygaśnięcia zależy od zmiany notowań instrumentów finansowych;

l wypłaty następują raz albo więcej razy w przyszłości.

Na co zwrócić uwagę przy ich ocenie:

Reklama
Reklama

l co jest instrumentem bazowym, w oparciu o który mogę zostać wygenerowane zyski przekraczające gwarantowaną stopę zwrotu;

l w jakiej walucie instrument jest denominowany - jeśli nie w złotych trzeba uwzględnić ryzyko kursowe;

l na jak długi czas produkt jest wystawiony;

l jaka jest minimalna stopa zwrotu (gwarancja kapitału);

l jaki jest mechanizm wypłaty, czyli konkretny wzór matematyczny, pozwalający obliczyć wartość naszej inwestycji;

Reklama
Reklama

l w jakim stopniu będziemy czerpać zyski z zachowania instrumentu bazowego (partycypacja 100-proc. oznacza, że wzrost np. indeksu o 20 proc. podniesie wartość naszej inwestycji o 20 proc., w przypadku partycypacji 50-proc. tylko o 10 proc.),

l czy jest możliwy wcześniejszy wykup (na przykład po osięgnięciu przez inwestycję z góry określonej stopy zwrotu);

l czy płacony jest kupon, a jeśli tak, to co jaki czas i od czego jest uzależniony.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama