Reklama

Komitet ekonomiczny zablokuje z?e ustawy

Powołanie nowego Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów pozwoli minister finansów Zycie Gilowskiej lepiej koordynować politykę gospodarczą rządu

Publikacja: 19.12.2006 07:24

Wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska szukała sposobu na realną koordynację prac resortów skarbu państwa, gospodarki, infrastruktury i rozwoju regionalnego. Rozwiązaniem tego problemu ma być powrót do koncepcji Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, działającego jeszcze w okresie Polski międzywojennej. KERM, tak jak i inne komitety tematyczne w rządzie, został rozwiązany przez rząd SLD w 2001 r. Na jego miejsce powołano Komitet Stały, opiniujący wszystkie projekty ustaw.

Wpływ na inne resorty

Dzięki nowemu "KERM" (jego nazwa nie jest jeszcze przesądzona) Zyta Gilowska uzyskać ma możliwość korekty, a nawet blokowania projektów ustaw, zanim trafią na posiedzenie rządu. Z naszych informacji wynika, że kompetencje pani premier rozszerzone mają być jeszcze o elementy nadzoru właścicielskiego nad spółkami Skarbu Państwa, a także nad monitoringiem wydatkowania unijnych funduszy. To znaczenie więcej niż minister finansów może obecnie. Do tej pory MF mogło wpływać na politykę rządu dzięki pozycji księgowego - ono bowiem zajmuje się projektowaniem budżetu oraz później przesyła pieniądze do poszczególnych urzędów. Siłą ministra finansów było także wypowiadanie się, ile kosztować mogą nowe projekty legislacyjne przygotowane przez poszczególne resorty. Premier i Sejm zwykle traktowali takie opinie bardzo poważnie.

Czytelniejsze przetasowania

Jeżeli potwierdzą się informacje "Parkietu" i Zyta Gilowska otrzyma nowe prerogatywy, jej dymisja staje się mało prawdopodobna. Głosy o ewentualnej rezygnacji odczytywać można wówczas jako próbę zdobycia większych wpływów w koalicyjnym rządzie.

Reklama
Reklama

Powstanie "KERM" przesądza równocześnie, że wicepremier nie zostanie kandydatem na stanowisko prezesa NBP. Bardziej czytelna staje się także przyszłość Kazimierza Marcinkiewicza.

Wzmocnienie pozycji Zyty Gilowskiej wyklucza jego nominacje na stanowisko rządowe (mowa była do tej pory o resorcie finansów lub gospodarki). Pozostaje druga opcja - kierowanie jedną z dużych spółek Skarbu Państwa. Powszechnie uważa się, że może być to giełdowy PKN Orlen.

Dalej zagadką pozostaje kandydat na szefa NBP. Według nieoficjalnych informacji "Parkietu", nowym kandydatem na to stanowisko jest Tomasz Gruszecki, szef Instytutu Ekonomii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. - Znam go długo i oceniam w samych superlatywach - powiedział nam poseł PiS Artur Zawisza. T. Gruszecki był m.in. szefem resortu przekształceń własnościowych w rządzie Jana Olszewskiego. T. Gruszecki odpowiedział nam jednak, że propozycji nie dostał.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama