Wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska szukała sposobu na realną koordynację prac resortów skarbu państwa, gospodarki, infrastruktury i rozwoju regionalnego. Rozwiązaniem tego problemu ma być powrót do koncepcji Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, działającego jeszcze w okresie Polski międzywojennej. KERM, tak jak i inne komitety tematyczne w rządzie, został rozwiązany przez rząd SLD w 2001 r. Na jego miejsce powołano Komitet Stały, opiniujący wszystkie projekty ustaw.
Wpływ na inne resorty
Dzięki nowemu "KERM" (jego nazwa nie jest jeszcze przesądzona) Zyta Gilowska uzyskać ma możliwość korekty, a nawet blokowania projektów ustaw, zanim trafią na posiedzenie rządu. Z naszych informacji wynika, że kompetencje pani premier rozszerzone mają być jeszcze o elementy nadzoru właścicielskiego nad spółkami Skarbu Państwa, a także nad monitoringiem wydatkowania unijnych funduszy. To znaczenie więcej niż minister finansów może obecnie. Do tej pory MF mogło wpływać na politykę rządu dzięki pozycji księgowego - ono bowiem zajmuje się projektowaniem budżetu oraz później przesyła pieniądze do poszczególnych urzędów. Siłą ministra finansów było także wypowiadanie się, ile kosztować mogą nowe projekty legislacyjne przygotowane przez poszczególne resorty. Premier i Sejm zwykle traktowali takie opinie bardzo poważnie.
Czytelniejsze przetasowania
Jeżeli potwierdzą się informacje "Parkietu" i Zyta Gilowska otrzyma nowe prerogatywy, jej dymisja staje się mało prawdopodobna. Głosy o ewentualnej rezygnacji odczytywać można wówczas jako próbę zdobycia większych wpływów w koalicyjnym rządzie.