Reklama

Świąteczny kredyt, a potem kłopoty

Umowy kredytowe roją się od zasadzek - ostrzega UOKiK. Problem byłby mniejszy, gdyby klientom zechciało się je czytać

Publikacja: 20.12.2006 07:28

Świąteczne kredyty często są korzystniejsze niż te oferowane bez okazji, jednak banki potrafią w umowach naginać prawo. To zaś przysparza kłopotów ich klientom - mówi Monika Stec z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Ostrzeżenie urzędu pojawiło się na kilka dni przed Bożym Narodzeniem.

UOKiK po raz pierwszy przeanalizował świąteczne oferty wybranych banków oraz dwóch SKOK-ów. Badane instytucje nie wypadły najlepiej. Najczęstsze przewinienia to brak rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania w ofertach i reklamach, a także robienie trudności przy wcześniejszej spłacie lub próbie odstąpienia od umowy. - Instytucje przygotowują też trudne do zrozumienia promocje. Niespełnienie jednego ze skomplikowanych warunków odbiera klientowi prawo do skorzystania z przywilejów - przestrzega Monika Stec.

Za dużo kredytów naraz

Zdaniem Katarzyny Marczyńskiej, arbitra bankowego przy Związku Banków Polskich, głównym problemem Polaków jest spontaniczność, z jaką podejmują decyzje o zadłużeniu. - Potrafią tego samego dnia w jednym sklepie kupić na raty sprzęt AGD, w innym na kartę kredytową zabawki i jeszcze wziąć pożyczkę gotówkową. Efekt - przestają panować nad datami spłat poszczególnych pożyczek i swoją zdolnością kredytową - mówi K. Marczyńska. - Wpadają w karne odsetki i są zaskoczeni, że po spłacie właściwej kwoty bank wciąż żąda od nich pieniędzy - dodaje. Jej zdaniem, często brakuje świadomości, że taniej i łatwiej byłoby wziąć jeden większy kredyt.

Według Katarzyny Marczyńskiej, przed Gwiazdką kredyty zaciągane są też z przekonania, że w tym czasie potrzebujemy więcej pieniędzy. - A przecież nie zawsze taka potrzeba rzeczywiście istnieje - dodaje.

Reklama
Reklama

O tym, że przedświąteczne decyzje finansowe często podejmowane są w pośpiechu i bez zastanowienia, świadczy choćby, tradycyjny już, większy na początku roku napływ skarg do arbitra, gdzie rozczarowani klienci coraz częściej szukają pomocy. Obecnie większość skrag składanych do biura dotyczy właśnie kredytów. W ciągu 11 miesięcy tego roku do arbitra wpłynęło ich 800.

Uwaga na zasadzki

Problem z kredytami gotówkowymi jest tym większy, że klientom wciąż nie chce się analizować treści umów - wynika z obserwacji arbitra.

A banki nie szczędzą zasadzek. Na przykład wbrew prawu domagają się prowizji za wcześniejszą spłatę. - Choć wystarczy w takich przypadkach poinformować bank trzy dni wcześniej - tłumaczy przedstwicielka UOKiK.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama