Finansowanie badań naukowych i wykorzystywanie ich rezultatów w działalności polskich przedsiębiorców - to główny cel programu operacyjnego "Innowacyjna gospodarka", który wczoraj przyjęła Rada Ministrów. Dzięki programowi w najbliższych latach mają powstać w Polsce nowoczesne firmy, a borykająca się z problemami finansowymi nauka ma pozyskać dodatkowe pieniądze. Szczególnie że zastrzyk funduszy unijnych, które rząd za pomocą programu zamierza wpompować w gospodarkę, nie jest mały. W latach 2007-2013 na jego realizację zostanie przeznaczone ponad 9,7 mld euro, z czego prawie 8,3 mld euro będzie pochodziło właśnie ze środków unijnych.
Dotacje dla nowoczesnych
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, głównym elementem programu będą fundusze na dotacje inwestycyjne dla firm. Na ten cel zostało przeznaczone (bez środków krajowych) ponad 2,8 mld euro. Jednak w przeciwieństwie do pomocy unijnej, która była dostępna w latach 2004-2006, te pieniądze nie będą mogły sfinansować każdego rodzaju inwestycji, ale tylko te mające charakter innowacyjny. Co to oznacza dla przedsiębiorców? Jeśli będą chcieli skorzystać z tych środków, powinni rozpocząć bliższą współpracę z jednostkami naukowymi, uniwersytetami lub też zainwestować w centra badawczo-rozwojowe.
Nie oznacza to, że dotacje dla "zwykłych" firm nie będą dostępne. Rząd zdecydował jednak, że nie będą one rozdzielane na szczeblu krajowym, lecz w regionach. Do firm ma trafić część z prawie 16 mld euro, które w latach 2007-2013 będą w dyspozycji samorządów wojewódzkich. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego sugerowało, żeby władze regionów przeznaczyły 35 proc. środków unijnych na wsparcie dla przedsiębiorców. Nie wiadomo, czy tak się stanie, bo samorządy do tej pory nie przyjęły ostatecznych wersji swoich programów unijnych.
Fundusze na naukę