Reklama

Czy bankrutów w Polsce faktycznie ubywa?

Porównanie liczby upadłości ogłoszonych w ostatnich dziewięciu miesiącach z liczbą plajt sprzed roku ukazuje bardzo optymistyczny obraz: bankrutów mamy w Polsce o prawie 1/5 mniej niż rok temu. Gdy jednak dokładniej przyjrzymy się danym, możemy dojść do wniosku, że sytuacja nie jest tak różowa, jak wydaje się na pierwszy rzut oka

Publikacja: 20.12.2006 08:14

Od początku stycznia do końca września 2006 r. bankructwo ogłosiło 448 polskich przedsiębiorstw - wynika z ostatniego raportu grupy Euler Hermes, zajmującej się m.in. zarządzaniem ryzykiem. W ciągu trzech kwartałów 2005 r., według danych tej samej firmy, w Polsce było ponad 550 plajt. Liczba upadłości zmniejszyła się o ponad 100, czyli o 19 proc.

Wcześniej postęp był szybszy

Wystarczy jednak sięgnąć do poprzednich cyklicznych opracowań Euler Hermes, by przekonać się, że procentowa różnica między tegoroczną a ubiegłoroczną liczbą upadłości w Polsce stopniowo się zmniejsza. W I półroczu bieżącego roku liczba upadłości w Polsce wyniosła 298, a podczas pierwszych sześciu miesięcy 2005 r. było ich ponad 80 więcej (379). Spadek - 21,5 proc.

Jeszcze więcej do myślenia dają dane z pierwszego tegorocznego raportu. Okazuje się, że od stycznia do marca 2005 r. plajty ogłosiły 222 polskie przedsiębiorstwa, a w tym samym okresie tego roku - zaledwie 133. Spadek liczby bankructw przekroczył zatem 40 proc.

Wniosek jest prosty: gdyby taka tendencja miała się utrzymać także w przyszłości, z czasem liczba "bieżących" plajt wyrówna się z liczbą bankructw z analogicznego okresu poprzedniego roku.

Reklama
Reklama

Mazowsze wyszło

na prowadzenie

Rozkład liczby upadłości w poszczególnych województwach nie jest jednakowy, co więcej - z czasem dynamicznie się zmienia. Na początku roku rekord należał do Śląska, gdzie w I kwartale 2006 r. bankrutami zostało 27 przedsiębiorstw (to ponad 20 proc. wszystkich plajt w kraju). Jednak już po półroczu województwo śląskie oddało palmę pierwszeństwa Mazowszu, które w I kwartale zajmowało drugą pozycję (23 upadłości na koncie). Z czasem województwo mazowieckie coraz bardziej dystansowało pozostałe regiony. Po trzech kwartałach okazało się, że właśnie na Mazowsze przypada ponad 20 proc. wszystkich polskich bankructw. Liczba plajt sięgnęła tu 90 (to prawie cztery razy więcej niż po pierwszych trzech miesiącach roku). Na Śląsku zaś sytuacja z czasem ustabilizowała się i III kwartał tego roku region ten zakończył z 62 ogłoszonymi upadłościami.

Łódzkie kontra Opolszczyzna

Poprawiła się również sytuacja w Wielkopolsce. Po I kwartale, z 15 plajtami na koncie, region ten zajmował III miejsce w Polsce. Na koniec września liczba bankructw wzrosła do 35, ale województwo wielkopolskie spadło dzięki temu na piątą pozycję w ogólnokrajowym rankingu. Tyle samo upadłości ogłoszono w 9 pierwszych miesiącach tego roku także w Zachodniopomorskiem, ale w przypadku tego województwa to znaczący skok w górę na liście. Po I kwartale 2006 r. w tym regionie zanotowano zaledwie osiem plajt. Wzrost na koniec września był w tym regionie aż czteroipółkrotny! W jeszcze większym stopniu, bo o 4,6 razy, wzrosła liczba bankrutów na Pomorzu (z pięciu po I kwartale do 23 po trzech kwartałach). W Łódzkiem zaś liczba upadłości podniosła się aż o 6,2 razy (z 5 do 31). Warto zauważyć, że to jednocześnie dwa regiony, w których nastąpił wzrost liczby upadłości także w stosunku do analogicznego okresu 2005 r. Po trzech kwartałach tego roku w województwie pomorskim wzrost ten wyniósł 10 proc., zaś w łódzkim aż 41 proc.

W tym roku w Opolskiem i Świętorzyskiem w I kwartale nie było ani jednaj plajty. Na koniec września na Opolszczyźnie liczba upadłości wynosiła trzy, a na ziemi kieleckiej - 6. Te dwa regiony (w przeciwieństwie do Łódzkiego i Pomorza), mogą się pochwalić największym spadkiem także rok do roku. Opolskie i Świętokrzyskie to zresztą województwa, w których bankrutów od lat jest najmniej w Polsce.- Powszechnie wiadomo, że największe ryzyko upadłości występuje w pierwszych trzech latach działalności firmy - mówi Tomasz Starus, dyrektor w Dziale Oceny Ryzyka firmy Ekler Hermes Zarządzanie Ryzykiem. Wyjaśnia, że wpływ na tak znaczące dysproporcje między województwami ma przede wszystkim zróżnicowany poziom rozwoju gospodarczego, którego odzwierciedleniem jest liczba zarejestrowanych przedsiębiorstw, a w szczególności nowo zakładanych firm.

Reklama
Reklama

Najbardziej ryzykowne

branże

Dziewięciomiesięczne podsumowanie dotyczące upadłości w Polsce pozwala wysnuć tezę, że najbardziej zagrożoną dziedziną działalności gospodarczej jest produkcja. To właśnie wśród producentów jest najwięcej polskich bankrutów. Od stycznia do września tego roku było ich 148. Stanowiło to, jak wyliczyli eksperci z firmy Euler Hermes, jedną trzecią wszystkich plajt, jakie ogłoszono w Polsce w tym czasie. Choć to wciąż najbardziej ryzykowna sfera działalności gospodarczej, zauważyć można poprawę.

Na drugim miejscu wśród branż najbardziej zagrożonych plajtą są stale usługi. Ich pozycja w rankingu w ostatnich miesiącach właściwie się nie zmieniła (20-22 proc.). Systematycznie wzrasta za to procent upadłości w segmencie sprzedaży hurtowej. W I kwartale było to 17 proc., po dwóch kwartałach 18 proc., a na koniec września już 20 proc.

Jeśli ta tendencja utrzyma się także w kolejnych kwartałach, być może za jakiś czas właśnie hurtownicy staną się najczęściej plajtującymi przedsiębiorcami w Polsce i na miejscu lidera zastąpią zakłady produkcyjne.

Ani sprzedaż detaliczna, ani budownictwo (dwa pozostałe działy wyróżnione w raportach grupy Euler Hermes), podobnie jak usługi, nie charakteryzują się specjalną dynamiką. Detaliści stanowili w minionych kwartałach od 10 do 13 proc. wszystkich przedsiębiorców ogłaszających upadłości. Zaś firmy budowlane to stabilnie 14-15 proc. polskich bankrutów.

Reklama
Reklama

Najczęściej upadają spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, choć należy zauważyć, że zmniejsza się ich odsetek wśród wszystkich przedsiębiorstw, które w tym roku bankrutowały. Po I kwartale stanowiły one 69 proc. wszystkich plajt (po trzech kwartałach ich udział w grupie upadających firm stanowił 65 proc.).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama