- Jestem zadowolony z wyników, jakie osiąga w tym roku Wilga - powiedział Marcin Garliński, prezes Muzy. Nie ujawnił, jakie one są, dodał tylko, że strata Wilgi w tym roku będzie zdecydowanie mniejsza niż w roku 2005 . Odbudowa sprzedaży wydawnictwa dziecięcego to warunek, aby Muza mogła kupić kolejne kilkadziesiąt procent udziałów. Proces naprawczy potrwa około dwóch lat. Dopiero po tym okresie firmy będą mogły się połączyć. M. Garliński uznał , że drugi etap transakcji nie jest zagrożony.
W sierpniu Muza przejęła 50 proc. udziałów Wilgi. Okazało się jednak, że w związku z wcześniejszymi zmianami właścicielskimi spółka nie ma się najlepiej. Ten i przyszły rok zarząd wydawnictwa dziecięcego przeznacza na odbudowę pozycji na rynku i wyników finansowych. Według Jana Wojniłki, prezesa Wilgi, w 2007 r. kierowana przez niego firma ma wypracować 0,5 mln zł zysku netto. W 2005 r. przychody spółki spadły o ponad 30 proc., do 12 mln zł. Po półroczu tego roku sprzedaż Wilgi wynosiła 4 mln zł.
- Nie wiemy jeszcze, czy w tym roku przychody Wilgi będą takie jak w 2005 r. To zależy od jednej transakcji, do której przygotowuje się to wydawnictwo - tłumaczył M. Garliński.
Czwarty kwartał tradycyjnie jest najlepszy dla wydawnictw książkowych. M. Garliński nie chciał zdradzić, jakie będą w tym okresie wyniki Muzy. Przypomniał , że w tym roku giełdowa firma zmieniła strategię dystrybucji. Postawiła na kilku wybranych partnerów, w tym Empik. W związku z tym wycofała z półek w księgarniach książki, które się nie sprzedawały albo cieszyły się niezbyt dużym powodzeniem. - To oznacza dla nas konieczność korekty wartości tegorocznej sprzedaży. Ale to też dobra informacja, bo na półki trafią atrakcyjne pozycje - stwierdził M. Garliński. Zgodnie z raportami Muzy, po trzech kwartałach sprzedaż spółki wynosiła 9,07 mln zł.
Według M. Garlińskiego, zmiana strategii daje pozytywne efekty. Dzięki niej i promocji tytułów w sieci Empiku sprzedaż Muzy wzrosła o 50 proc. w porównaniu z 2005 r. - I nie jest to efekt zarzucenia półek towarami wycofanymi od innych dystrybutorów - zapewnił M. Garliński.