Reklama

Niemieckie zakupy Energomontażu-Płn.

Energomontaż-Północ rezygnuje z zakupu kieleckiego Chemaru. Przymierza się za to do przejęć na wybrzeżu oraz za zachodnią granicą

Publikacja: 21.12.2006 06:31

Zgodnie z naszymi planami oraz informacjami przekazanymi w prospekcie emisyjnym, naszym celem jest zakup co najmniej dwóch firm. Jednej w sektorze prefabrykacji rurociągów oraz przynajmniej jednej spółki montażowej - mówi Włodzimierz Dyrka, prezes Energomontażu-Północ, specjalizującego się w usługach montażowych w energetyce oraz przemyśle naftowym.

Nie Kielce, lecz Niemcy

Na celownik giełdowej firmy, która ze sprzedaży nowych akcji w sierpniu pozyskała blisko 80 mln zł, w pierwszej kolejności trafił Zakład Rurociągów Chemar z Kielc. - Na bazie tego podmiotu oraz należącego do Energomontażu sochaczewskiego Energopu chcieliśmy stworzyć jedno z największych w Europie centrów prefabrykacji rurociągów dla energetyki - tłumaczy W. Dyrka. Dlaczego jednak mówi o Chemarze w czasie przeszłym? - Prywatyzacja tej spółki była prowadzona, mówiąc delikatnie, mało klarownie. Do tej pory nie otrzymaliśmy żadnych sygnałów z Ministerstwa Skarbu Państwa na temat rozstrzygnięcia przetargu. Dlatego zmieniliśmy plany - twierdzi prezes. Dodaje, że teraz Energomontaż przymierza się do zakupu podobnej spółki w Niemczech. - Prowadzimy rozmowy z właścicielami tej firmy. Na razie jednak nie mogę ujawnić jej nazwy. Kupując ją, zrealizujemy nasz plan i znajdziemy się w dwójce (obok beligijskiego Fabriconu) największych producentów rurociągów w Europie. Ponadto będziemy mieć bezpośredni dostęp do rynku niemieckiego, na którym w najbliższych latach prowadzone będą miliardowe inwestycje w sektorze energetycznym - wskazuje W. Dyrka.

Z dostępem do morza

To niejedyne plany akwizycyjne Energomontażu-Północ. - Prowadzimy zaawansowane rozmowy dotyczące przejęcia spółki montażowej z Pomorza, której roczne obroty sięgają 40-50 mln zł. Kupując tę firmę, zyskalibyśmy również dostęp do nabrzeża morskiego, co ułatwiłoby nam transport naszych konstrukcji np. do skandynawskich klientów - mówi W. Dyrka. - Przeprowadziliśmy już badanie tego przedsiębiorstwa. Teraz do ustalenia pozostała cena. Sądzę, że o szczegółach transakcji będziemy mogli poinformować w styczniu, a domkniemy ją jeszcze w I kwartale 2007 roku - twierdzi prezes.

Reklama
Reklama

Prezes: pieniędzy wystarczy

Włodzimierz Dyrka na razie nie chce zdradzać sum, jakie Energomontaż będzie musiał wydać na planowane przejęcia. Zapewnia, że środki pozyskane z sierpniowej emisji akcji w zupełności wystarczą na sfinansowanie transakcji. Nie wyklucza jednak, że pieniądze na zakup firm będą też w części pochodzić z kredytów, a wpływy z emisji zasilą kapitał obrotowy.

Zyskują nie tylko w oczach banków

- Sytuacja Energomontażu jest obecnie nieporównywalnie lepsza niż przed rokiem, a więc też spółka jest zdecydowanie lepiej postrzegana przez banki, dzięki czemu możemy liczyć na korzystne warunki pozyskania kapitału - przekonuje Włodzimierz Dyrka, prezes Energomontażu-Północ. Spółka, specjalizująca się w montażu instalacji przemysłowych (głównie w segmencie naftowym oraz w energetyce), zyskuje również w oczach inwestorów giełdowych.

Obecnie kurs Energomontażu znajduje się blisko historycznych maksimów (wczoraj wyniósł 25,5 zł).

Przed rokiem akcje firmy można było kupić na giełdzie o połowę taniej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama