Notowany na warszawskiej i budapeszteńskiej giełdzie koncern chemiczny BorsodChem został przejęty przez europejski fundusz private equity Permira Funds. Należąca do funduszu firma First Chemical Holding (FCH) razem z partnerującą jej spółką Vienna Capital Partners (VCP) osiągnęły, w wyniku wezwania, prawie 93 proc. akcji BorsodChemu (według wcześniejszych nieoficjalnych informacji VCP jest udziałowcem First Chemical Holding). Wczoraj sprzedaż wszystkich 26,16 proc. akcji koncernu potwierdził jeden z jego głównych akcjonariuszy Megdet Rahimkulov. FCH skupił w ofercie 54,82 mln (około 66,4 proc.) akcji BorsodChemu, proponując 3 tys. forintów (nieco ponad 44 zł) za papier. Wczoraj za papiery spółki na warszawskiej giełdzie płacono 44 zł. W Budapeszcie akcje firmy wyceniano na 2905 forintów.
Obrót papierami BorsodChemu na GPW zamiera już od października. Wkrótce może zupełnie zaniknąć, gdyż przedstawiciele Permira Funds zapowiadali wcześniej, że jeżeli po wezwaniu zdobędą kontrolę nad co najmniej 90 proc. kapitału spółki, to jej papiery zostaną wycofane z giełd. Analitycy spodziewają się, że Permira Funds przetrzymają walory BorsodChemu przez 3-5 lat, podniosą w tym czasie jego wartość i sprzedadzą inwestorowi branżowemu.
Ostatni rok nie był udany dla BorsodChemu. Po trzech kwartałach spółka zarobiła tylko 4,77 mld forintów (70 mln zł), czyli aż o 54 proc. mniej niż przed rokiem, mimo że przychody spółki wzrosły o 38 proc., do 177,3 mld forintów (2,6 mld zł). Gorsze wyniki firma tłumaczyła stratą kursową z tytułu zadłużenia w obcych walutach.