Szef resortu gospodarki skrytykował wczoraj działalność przedstawicieli branży turystycznej, zasiadających w radzie Polskiej Organizacji Turystycznej. - Stop! Przestańcie bojkotować pieniądze unijne w momencie kiedy ważą się decyzje o rozdysponowaniu środków na najbliższe siedem lat - powiedział minister Piotr Woźniak. - Nie jest prawdą, że protesty ze strony naszej branży blokują wdrażanie środków unijnych. To, że POT nie ma prezesa, w żaden sposób nie wpływa na tempo zagospodarowania środków. Praca nad przygotowaniem do ich absorpcji trwa normalnie - mówi Andrzej Pawluszek, członek Rady POT oraz prezes Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej.
Polska Organizacja Turystyczna nie ma prezesa od końca listopada i w tym roku na pewno nie uda się już powołać na to stanowisko Mirosławy Boryczki, kandydatki zgłoszonej przez ministra gospodarki. Rada POT nie chce jej zaopiniować. Ponieważ decyzja Rady nie jest wiążąca, jej członkowie po prostu bojkotują posiedzenia. Tak stało się już trzy razy z rzędu. Następne spotkanie zwołano na 9 stycznia. Głównym punktem obrad ma być dyskusja na temat połączenia POT z PAIIZ. Ten właśnie pomysł jest przyczyną sporu między MG a branżą turystyczną. - Połączenie agencji i utworzenie Polskiej Organizacji Promocji Gospodarczej i Turystycznej ma przynieść oszczędności i synergię. My jednak widzimy same złe strony tego pomysłu. Między innymi dlatego, że odbiorcą usług turystycznych jest klient indywidualny, a w procesy inwestycyjne angażują się przedsiębiorstwa. Nie można wrzucać tych dwóch dziedzin do jednego worka - mówi A. Pawluszek.
A jak do tego problemu odnosi się sama Mirosława Boryczka? - Moim zadaniem, jako prezesa POT, będzie wspieranie turystyki, niezależnie od tego, w jakim układzie instytucjonalnym ma się to odbywać - mówi. Nie chce ona jednoznacznie potwierdzić, że jej podstawowym celem będzie połączenie POT i PAIIZ. Wiadomo jednak, że w tej drugiej M. Boryczka jest szefową rady nadzorczej. Jeżeli dojdzie do utworzenia POPGiT, to będziemy jedynym krajem UE, w którym nie ma krajowej organizacji turystycznej. Dwa tygodnie temu Portugalia wycofała się z pomysłu, który MG ma zamiar realizować u nas.