Reklama

Marcinkiewicz ma poparcie Skarbu

Minister skarbu Wojciech Jasiński przekonuje radę nadzorczą PKO BP do wyboru na prezesa Kazimierza Marcinkiewicza. Pozostaje kwestia doświadczenia byłego premiera w finansach

Publikacja: 23.12.2006 10:13

Minister skarbu Wojciech Jasiński zadeklarował, że będzie rekomendował byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza na stanowisko prezesa PKO BP.

W piątkowym wywiadzie dla Radia PiN zapowiedział, że będzie rozmawiał o tym z członkami rady nadzorczej. Jeszcze wczoraj miał omówić tę sprawę z szefem rady Markiem Głuchowskim. Potem chciał porozmawiać z innymi członkami rady.

Sześć miejsc w radzie

Do Skarbu Państwa należy 51,5 proc. akcji największego polskiego banku. Wpływ ministerstwa skarbu na skład rady nadzorczej jest jednak znacznie większy, niż wskazywałby odsetek udziałów SP. W siedmioosobowej radzie sześciu członków zasiada bowiem z rekomendacji państwowego właściciela.

Skoro minister skarbu poparł kandydaturę byłego premiera, jest praktycznie przesądzone, że Kazimierz Marcinkiewicz zostanie prezesem PKO BP. Decyzję podjął dzień wcześniej premier Jarosław Kaczyński, ale informacje o niej były nieoficjalne - tymczasem W. Jasiński wypowiedział się zupełnie otwarcie.

Reklama
Reklama

- Uważam, że pan Marcinkiewicz jest w stanie zorganizować pracę tego banku, tak aby pracował tak dobrze, a nawet lepiej niż dotychczas - stwierdził minister w wywiadzie radiowym. Dlatego, jego zdaniem, nie ma potrzeby, by ściśle stosować wobec niego wymóg doświadczenia w instytucji finansowej.

Zgodnie z prawem bankowym, kandydat na prezesa banku powinien mieć odpowiednie doświadczenie. Wewnętrzne przepisy Komisji Nadzoru Bankowego precyzują, że chodzi o doświadczenie w bankach lub innych instytucjach finansowych.

Kwestia zasad

Innego zdania jest prezes Narodowego Banku Polskiego Leszek Balcerowicz, który w TVN24 komentował pomysł powołania K. Marcinkiewicza na prezesa PKO BP. - Jak to się ma do zasad, które były do tej pory rygorystycznie przestrzegane? Doświadczenie w instytu- cjach finansowych w minimalnej dawce jest niezbędne - stwierdził prezes. Nie będzie on miał jednak wielkiego wpływu na decyzję nadzoru bankowego w sprawie wyrażenia zgody na to, by K. Marcinkiewicz został prezesem PKO BP. Kadencja L. Balcerowicza kończy się 10 stycznia 2007 r. Poza tym po niedawnej zmianie przepisów prezes banku centralnego jest tylko jednym z siedmiu członków Komisji Nadzoru Bankowego. Jej przewodniczącym jest Stanisław Kluza, szef Komisji Nadzoru Bankowego. Ten zaś nie chciał wczoraj komentować sprawy K. Marcinkiewicza.

Notowania na chwilę poszły w dół

Pierwsza reakcja inwestorów na wiadomość o nowym prezesie PKO BP nie była dobra. Na otwarciu kurs poszedł w dół (w tym samym kierunku podążał cały rynek). W kilkadziesiąt minut po rozpoczęciu piątkowej sesji notowania akcji spadały nawet o 1,5 proc. Niedługo potem sytuacja poprawiła się. Jeszcze przed

Reklama
Reklama

południem kurs znalazł się na poziomie wyższym od czwartkowego zamknięcia. Po południu znów było gorzej i w końcu ostatniej przedświątecznej sesji jedna akcja PKO BP kosztowała 47 zł, o 0,2 proc. mniej niż dzień wcześniej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama