Reklama

Życzenia świąteczne mocno strukturyzowane

Przed rokiem końcówka nie była tak nerwowa. Ale nie dziwmy się - mamy za sobą już cztery lata hossy

Publikacja: 23.12.2006 13:46

Mili Państwo, do końca 2006 r. zostały jeszcze trzy sesje giełdowe. I dlatego - sugerując się trzydniowym cyklem rozliczeniowym w naszym depozycie - już mogę stwierdzić, że rok dla większości inwestorów jest zamknięty. To czas na podsumowania. Z dużą radością mogę stwierdzić, że pod każdym względem mijający rok był dla wszystkich osób związanych z rynkiem giełdowym wyjątkowo udany.

Rozliczeniowe zamknięcie roku oznacza, że został on także zamknięty podatkowo. Jedyne podmioty, dla których mijający rok nie jest jeszcze zakończony, to fundusze inwestycyjne i emerytalne oraz spółki prawa handlowego. A to wszystko przez Międzynarodowe Standardy Sprawozdawczości Finansowej i wprowadzoną przez nie wartość godziwą. W skrócie: fundusze do wyceny są zobowiązane przyjmować wycenę akcji z ostatniej sesji giełdowej w roku, firmy zaś mogą wykazywać wzrost wartości posiadanych akcji jako zysk netto.

Trzy dni przesunięcia pomiędzy inwestorami prywatnymi a niektórymi instytucjami mogą spowodować, że ostatnie sesje będą miały bardzo interesujący charakter. I co ciekawe, możliwe są jeszcze silne wahania w obie strony. Możliwa jest zarówno szarża w górę, jak i zjazd.

Rynek może pójść górę, bo niektóre fundusze inwestycyjne i emerytalne będą chciały poprawić swoje wyceny na koniec roku. Także niektóre firmy (szczególnie notowane na giełdzie) będą chciały poprawić swoje wyniki, a przynajmniej ich nie pogorszyć - o ile wcześniej zaksięgowano akcje lub prawa poboru czy prawa do akcji na wyższych poziomach. Taki inwestycyjny "rzut na taśmę" może być bardzo opłacalny. Na początku stycznia pojawią się rankingi i statystyki i każdy fundusz będzie chciał zająć możliwie dobre miejsce. Informacje o osiągniętych wynikach znajdzie się później w reklamach i mogą spowodować napływ kolejnych środków. W przypadku firm jest podobnie - od wycen akcji może zależeć wysokość wykazanego w raporcie kwartalnym lub rocznym zysku. I czasami - szczególnie w przypadku powiązań krzyżowych - może od tego zależeć możliwość dalszego finansowania. Bo banki uważnie analizują wyceny i poziomy zabezpieczeń.

Możliwy jest też ruch dół. Inwestorzy wiedzą, że teraz nie zapłacą podatku od zysku osiągniętego na akcjach, które na ostatnich trzech sesjach 2006 roku sprzedadzą (bo rozliczamy się D+3). I w związku z tym niektórzy z nich będą chcieli "podać" swoje akcje zarządzającym funduszami czy firmom, wiedząc, że będą oni próbowali chronić kurs. W przypadku wielu spółek wzrosty cen były imponujące i może pojawić pytanie o to, jaki jeszcze potencjał wzrostowy ma dany papier. Kto wygra tę grę w popyt i podaż? Nie wiem. Może nikt. Może rynek leniwie przejdzie do nowego roku, bo zwyczajnie wszyscy ograniczą swoją aktywność, czekając na "efekt stycznia".

Reklama
Reklama

Ograniczenie aktywności może być też spowodowane tym, że inwestorzy - jak co roku w okresie świąt Bożego Narodzenia - będą chcieli znaleźć trochę spokoju, odpoczynku od stresów i ukojenia skołatanych nerwów. Wiem, że może być to traktowane jako nietakt, ale to napiszę: paliwem dla rynku giełdowego są napływające nań zewsząd pieniądze, a kierują tymi pieniędzmi emocje - a w szczególności chciwość i strach. Analiza tego, co dzieje się na rynku, wskazuje, że pod koniec tego roku coraz więcej tych emocji się wśród inwestorów ujawnia. Świadczy o tym rosnąca zmienność notowań, świadczy wzrost liczby niekontrolowanych i nieeleganckich wpisów na listach dyskusyjnych. Może więc w czasie świąt Bożego Narodzenia ta chciwość i ten strach gdzieś się schowają. Przed rokiem ta końcówka nie była tak nerwowa. Ale nie dziwmy się - mamy za sobą już cztery lata hossy.Drodzy Państwo. Po każdym dobrym roku zawsze życzę wszystkim tego samego - żeby przyszły rok nie był gorszy. Oczywiście mówię o życzeniach "zawodowych", bo prywatnie życzę wszystkim dwóch rzeczy: zdrowia i szczęścia. Reszta jest pochodną tych dwóch elementów, choć niektórzy zwracają jeszcze uwagę na ciężką pracę. Z tego powodu życzenia na 2007 rok powinny mieć charakter życzeń strukturyzowanych. Życzę Państwu "zachowania kapitału" i możliwości osiągnięcia dużych zysków bez większego ryzyka.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama